Znika statek widmo. Rosyjska jednostka opuści port w Gdyni

2 min. czytania
18.06.2025 06:33
Obserwuj nas na Google

Rosyjski statek widmo zostanie po 8 latach wyprowadzony z portu w Gdyni. Jak dowiedział się dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski, rosyjski zbiornikowiec Khatanga popłynie w swoją ostatnią podróż na złomowisko w Danii. Holowanie statku planowano na środę, ale z powodu pogorszenia się warunków pogodowych na Bałtyku wstępnie przesunięto to na czwartek. Statek porzucony przez rosyjskiego armatora stał w porcie w Gdyni od 2017 roku.

Rosyjski statek "Khatanga" w Porcie Gdynia
fot. Piotr Hukalo/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kiedy Khatanga opuści gdyński port.
  • Dlaczego rosyjski zbiornikowiec zostanie usunięty.
  • Na ile oszacowano koszty postoju statku w porcie.

Rosyjski statek opuści port w Gdyni

W lutym tego roku Khatanga została uznana za zagrażającą bezpieczeństwu portu – po tym, jak statkiem tym zainteresowały się Służba Kontrwywiadu Wojskowego i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jak ujawniło Radio ZET, służby badały incydenty z grudnia 2024 i stycznia 2025 roku, kiedy statek zerwał się z cum.

Urząd Morski przekazał Zarządowi Morskiego Portu Gdynia SA zarządzenie dotyczące usunięcia Khatangi. Wskazano w nim, że porzucony statek zagraża bezpieczeństwu, a ponadto, że zbiornikowiec, który służył w przeszłości do przewozu ropy, stoi w porcie bez zgody administracji morskiej.

W ostatnich dniach Zarząd Morskiego Portu Gdynia otrzymał odpowiednie dokumenty od duńskiego odpowiednika Generalnego Inspektoratu Ochrony Środowiska – Miljøstyrelsen. Khatanga przeszła też szereg ostatnich kontroli.

158-metrowy statek zostanie odholowany do stoczni rozbiórkowej w Danii odpowiednio certyfikowanej przez Unię Europejską do utylizacji tego typu obiektów. Sklasyfikowano go jako odpad. Holowanie Khatangi potrwa około dwóch dni.

Redakcja poleca

Tyle kosztował postój Khatangi w gdyńskim porcie

W październiku 2017 roku Khatanga została zatrzymana po tym, jak nie przeszła rutynowej kontroli. W ramach tak zwanej Port State Control sprawdza się między innymi stan techniczny statku oraz kompetencje załogi.

Zgodnie z dokumentami jednostka miała przejść remont. W międzyczasie armator – firma Murmansk Shipping Company – ogłosił upadłość i przestał interesować się Khatangą. Ta została w porcie w Gdyni.

Jak ustaliło Radio ZET, port oszacował koszty i straty wynikające z wieloletniego postoju jednostki na 15 milionów złotych i wystosował notę w tej sprawie do kancelarii prawnej reprezentującej syndyka upadłego właściciela statku.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET