Znika statek widmo. Rosyjska jednostka opuści port w Gdyni
Rosyjski statek widmo zostanie po 8 latach wyprowadzony z portu w Gdyni. Jak dowiedział się dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski, rosyjski zbiornikowiec Khatanga popłynie w swoją ostatnią podróż na złomowisko w Danii. Holowanie statku planowano na środę, ale z powodu pogorszenia się warunków pogodowych na Bałtyku wstępnie przesunięto to na czwartek. Statek porzucony przez rosyjskiego armatora stał w porcie w Gdyni od 2017 roku.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy Khatanga opuści gdyński port.
- Dlaczego rosyjski zbiornikowiec zostanie usunięty.
- Na ile oszacowano koszty postoju statku w porcie.
Rosyjski statek opuści port w Gdyni
W lutym tego roku Khatanga została uznana za zagrażającą bezpieczeństwu portu – po tym, jak statkiem tym zainteresowały się Służba Kontrwywiadu Wojskowego i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jak ujawniło Radio ZET, służby badały incydenty z grudnia 2024 i stycznia 2025 roku, kiedy statek zerwał się z cum.
Urząd Morski przekazał Zarządowi Morskiego Portu Gdynia SA zarządzenie dotyczące usunięcia Khatangi. Wskazano w nim, że porzucony statek zagraża bezpieczeństwu, a ponadto, że zbiornikowiec, który służył w przeszłości do przewozu ropy, stoi w porcie bez zgody administracji morskiej.
W ostatnich dniach Zarząd Morskiego Portu Gdynia otrzymał odpowiednie dokumenty od duńskiego odpowiednika Generalnego Inspektoratu Ochrony Środowiska – Miljøstyrelsen. Khatanga przeszła też szereg ostatnich kontroli.
158-metrowy statek zostanie odholowany do stoczni rozbiórkowej w Danii odpowiednio certyfikowanej przez Unię Europejską do utylizacji tego typu obiektów. Sklasyfikowano go jako odpad. Holowanie Khatangi potrwa około dwóch dni.
Tyle kosztował postój Khatangi w gdyńskim porcie
W październiku 2017 roku Khatanga została zatrzymana po tym, jak nie przeszła rutynowej kontroli. W ramach tak zwanej Port State Control sprawdza się między innymi stan techniczny statku oraz kompetencje załogi.
Zgodnie z dokumentami jednostka miała przejść remont. W międzyczasie armator – firma Murmansk Shipping Company – ogłosił upadłość i przestał interesować się Khatangą. Ta została w porcie w Gdyni.
Jak ustaliło Radio ZET, port oszacował koszty i straty wynikające z wieloletniego postoju jednostki na 15 milionów złotych i wystosował notę w tej sprawie do kancelarii prawnej reprezentującej syndyka upadłego właściciela statku.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET