Żona cenionego lekarza leżała we krwi. Szokujące kulisy zbrodni
57-latka leżała w mieszkaniu nieprzytomna i we krwi. Na ciele miała liczne rany kłute. Ratownicy natychmiast przystąpili do reanimacji kobiety. Było już jednak za późno. Gdy policjanci zatrzymywali jej męża, 64-letniego cenionego lekarza Andrzeja K., miał im powiedzieć na klatce schodowej: "Tak dla wszystkich będzie najlepiej" - informuje "Super Express".
Annopol. 64-latek zatrzymany w związku ze śmiercią żony
64-letni Andrzej K. został zatrzymany w niedzielę rano w Annopolu w woj. lubelskim w związku ze śmiercią swojej 57-letniej żony. We wtorek decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Prokuratura Okręgowa w Lublinie przedstawiła mu "zarzut zabójstwa poprzez wielokrotne ugodzenie nożem 57-letniej Doroty K.".
Małżeństwo K. w Annopolu znane było każdemu. Przez lata wspólnie prowadzili przychodnię zdrowia przy ul. Leśnej. On był lekarzem, przyjmował pacjentów, ona zaś pielęgniarką - informuje "Super Express". - Był świetnym specjalistą, leczył mnie od takiego. A moją córką jak się zajął, cudownie. Uwielbiała do niego chodzić - mówi w rozmowie z gazetą 40-letni mieszkaniec miasta. - On się czuł przez nią tłamszony, wykorzystywany i tak od ponad 20 lat. Miał dość - tłumaczy "SE" inna osoba, która dodaje, że to 57-latka kierowała przychodnią.
64-latek w trakcie zatrzymania był spokojny i nie stawiał oporu. Został także przebadany alkomatem. Był trzeźwy - informuje policja w Kraśniku. Na klatce schodowej miał rzucić do funkcjonariuszy: "Tak dla wszystkich będzie najlepiej" - donosi "Super Express". Wiadomo, że Andrzej K. odmówił składania wyjaśnień i nie odniósł się w żaden sposób do postawionych zarzutów. Grozi mu dożywocie.
Źródło: Radio ZET/"Super Express"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET