Morderstwo małżeństwa. Truciznę dodała do ciasta, ciała pary miały zjeść robaki. Nowe informacje
W styczniu dwa lata temu w jednym z mieszkań w Kudowie-Zdroju doszło do brutalnego zabójstwa starszego małżeństwa. O zbrodnię podejrzana jest m.in. córka pary oraz jej 19-letnia podopieczna. 28 sierpnia sąd ogłosi wyrok w tej sprawie.
Kudowa-Zdrój. Brutalne zabójstwo starszego małżeństwa
Do tragicznych wydarzeń doszło w styczniu 2022 roku w Kudowie-Zdroju na Dolnym Śląsku. W jednym z mieszkań 3 miesiące później znaleziono zwłoki starszego małżeństwa. Były zawinięte w dywan i schowane w workach. O brutalną zbrodnię oskarżeni są: 42-letnia córka pary, jej 19-letnia podopieczna oraz 54-letni mężczyzna, który miał dostarczyć broń. Według śledczych to właśnie kobiety wspólnie zabiły seniorów przy pomocy pistoletu maszynowego skorpion. Dariusz Z., który miał przekazać im broń, przeszkolił je również w obsłudze. We wtorek 20 sierpnia przed sądem przez 3 godziny podważał akt oskarżenia. - Z dokumentów akt sprawy wynika, że w broni było więcej sztuk naboi. W momencie, kiedy broń została znaleziona, amunicja była w magazynku, jak i wprowadzona do lufy, to znaczy, że Karolina Z. posiadała więcej niż 4 naboje - mówił oskarżony, cytowany przez TVP3 Wrocław.
Warto podkreślić, że zabójstwo poprzedziła nieudana próba uduszenia starszego małżeństwa w wigilię 2021 roku. Wówczas - jak wynika z ustaleń prokuratura - kobiety miały przygotować ciasto, w którym ukryły środki usypiające. "Plan był taki, że do polewy rozpuszczonej w gorącej wodzie wlały lek weterynaryjny z acepromazyną, nazywany «głupim Jasiem»" - przekazała "Gazeta Wyborcza". To jednak nie poskutkowało. Ostatecznie do zbrodni doszło w styczniu 2022 roku, a ciało małżeństwa odnaleziono w kwietniu.
Oskarżona przyznała się do winy
Kobiety po zastrzeleniu seniorów chciały się pozbyć zwłok za pomocą żywych larw much nekrofagicznych, które miały zjeść tkanki miękkie. Ostatecznie ciała zamordowanej pary odnaleziono dopiero 3 miesiące po ich śmierci. Sąsiedzi wyczuli bowiem fetor dochodzący z ich mieszkania. Oskarżona Karolina Z. - która od 16. roku życia była wychowywana przez Juliannę S. - przyznała się do zabójstwa starszego małżeństwa i o wszystkim opowiedziała prokuraturze. Materiał dowodowy opiera się także na jej zeznaniach. Z kolei obrońca Dariusza Z. wnioskuje o jego uniewinnienie - prokurator natomiast domaga się dożywocia dla oskarżonych. Karolina Z. może liczyć na złagodzenie kary, ponieważ zgodziła się na współpracę z wymiarem sprawiedliwości. 28 sierpnia sąd ogłosi wyrok w sprawie brutalnego zabójstwa.
Źródło: Radio ZET/TVP3 Wrocław/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET