Morderstwo małżeństwa. Truciznę dodała do ciasta, ciała pary miały zjeść robaki. Nowe informacje

2 min. czytania
21.08.2024 11:28
Obserwuj nas na Google

W styczniu dwa lata temu w jednym z mieszkań w Kudowie-Zdroju doszło do brutalnego zabójstwa starszego małżeństwa. O zbrodnię podejrzana jest m.in. córka pary oraz jej 19-letnia podopieczna. 28 sierpnia sąd ogłosi wyrok w tej sprawie. 

Kudowa-Zdrój. Brutalne zabójstwo starszego małżeństwa

Do tragicznych wydarzeń doszło w styczniu 2022 roku w Kudowie-Zdroju na Dolnym Śląsku. W jednym z mieszkań 3 miesiące później znaleziono zwłoki starszego małżeństwa. Były zawinięte w dywan i schowane w workach. O brutalną zbrodnię oskarżeni są: 42-letnia córka pary, jej 19-letnia podopieczna oraz 54-letni mężczyzna, który miał dostarczyć broń. Według śledczych to właśnie kobiety wspólnie zabiły seniorów przy pomocy pistoletu maszynowego skorpion. Dariusz Z., który miał przekazać im broń, przeszkolił je również w obsłudze. We wtorek 20 sierpnia przed sądem przez 3 godziny podważał akt oskarżenia. - Z dokumentów akt sprawy wynika, że w broni było więcej sztuk naboi. W momencie, kiedy broń została znaleziona, amunicja była w magazynku, jak i wprowadzona do lufy, to znaczy, że Karolina Z. posiadała więcej niż 4 naboje - mówił oskarżony, cytowany przez TVP3 Wrocław. 

Warto podkreślić, że zabójstwo poprzedziła nieudana próba uduszenia starszego małżeństwa w wigilię 2021 roku. Wówczas - jak wynika z ustaleń prokuratura - kobiety miały przygotować ciasto, w którym ukryły środki usypiające. "Plan był taki, że do polewy rozpuszczonej w gorącej wodzie wlały lek weterynaryjny z acepromazyną, nazywany «głupim Jasiem»" - przekazała "Gazeta Wyborcza".  To jednak nie poskutkowało. Ostatecznie do zbrodni doszło w styczniu 2022 roku, a ciało małżeństwa odnaleziono w kwietniu.

Redakcja poleca

Oskarżona przyznała się do winy 

Kobiety po zastrzeleniu seniorów chciały się pozbyć zwłok za pomocą żywych larw much nekrofagicznych, które miały zjeść tkanki miękkie. Ostatecznie ciała zamordowanej pary odnaleziono dopiero 3 miesiące po ich śmierci. Sąsiedzi wyczuli bowiem fetor dochodzący z ich mieszkania. Oskarżona Karolina Z. - która  od 16. roku życia była wychowywana przez Juliannę S. - przyznała się do zabójstwa starszego małżeństwa i o wszystkim opowiedziała prokuraturze. Materiał dowodowy opiera się także na jej zeznaniach. Z kolei obrońca Dariusza Z. wnioskuje o jego uniewinnienie - prokurator natomiast domaga się dożywocia dla oskarżonych. Karolina Z. może liczyć na złagodzenie kary, ponieważ zgodziła się na współpracę z wymiarem sprawiedliwości. 28 sierpnia sąd ogłosi wyrok w sprawie brutalnego zabójstwa.

Źródło: Radio ZET/TVP3 Wrocław/Gazeta Wyborcza

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET