„Zwiększamy aktywność samolotów F-16". MON reaguje na rosyjskie prowokacje

2 min. czytania
03.09.2026 20:11
Obserwuj nas na Google

Ministerstwo Obrony Narodowej reaguje na rosyjskie prowokacje i akty agresji. – Zwiększamy aktywność naszych sił powietrznych, w tym samolotów F-16 oraz śmigłowców – poinformował w czwartek na portalu X Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MON.

Kosiniak-Kamysz
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Polska zwiększa aktywność sił powietrznych po rosyjskich prowokacjach.
  • Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało rosyjskiego ambasadora, przekazując mu kategoryczny protest wobec rosyjskiego terroryzmu państwowego.
  • Polska wzmacnia systemy do szybkiego reagowania na zagrożenia na terenie całego kraju.

Polska zwiększa aktywność sił powietrznych po rosyjskich prowokacjach

– Po ostatnich rosyjskich prowokacjach i aktach agresji podjąłem decyzję o poszerzeniu ochrony naszej przestrzeni powietrznej – poinformował w czwartek Władysław Kosiniak-Kamysz. – Zwiększamy aktywność naszych sił powietrznych, w tym samolotów F-16 oraz śmigłowców – dodał. W komunikacie szef MON zaznaczył, że prowokacje ze strony Rosji przybierają różne formy i niosą zagrożenie w miejscach, które do tej pory uważane były za bezpieczne. – Polska cały czas monitoruje sytuację na wschodniej granicy. Wzmacniamy też systemy do szybkiego reagowania na zagrożenia na terenie całej Polski – zapewnił Kosiniak-Kamysz.

W czwartek rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że rosyjski ambasador Gieorgij Michno został wezwany do MSZ, gdzie przekazano mu kategoryczny protest wobec rosyjskiego terroryzmu państwowego i eskalacji operacji hybrydowych, zarówno w Polsce, jak i innych państwach. Wewiór wskazał również na powtarzające się prowokacje w pobliżu polskich granic powietrznych.

Rzecznik MSZ zaznaczył, że rosyjskie samoloty wojskowe operują bez włączonych urządzeń identyfikacyjnych, naruszając standardy bezpieczeństwa i stwarzając zagrożenie dla lotnictwa cywilnego. We wtorek Niemcy poinformowały natomiast, że Rosja odpowiada za próbę ataku dronów na lotnisko w Lipsku w sierpniu. Wcześniej w czwartek Kosiniak-Kamysz przekazał, że nad Bałtykiem, 40 km na północ od Ustki nasze myśliwce przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20, który nie miał włączonych urządzeń identyfikacyjnych i stwarzał zagrożenie dla lotnictwa cywilnego. Nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET