Zwierzęta egzotyczne coraz częściej trafiają na ulicę. "Niebezpieczna moda"
W Polsce rośnie popularność na “nietypowe”, egzotyczne zwierzęta, jak kameleony, gekony, pająki czy węże. Niestety, zainteresowanie właścicieli często jest chwilowe, a zwierzęta szybko lądują w lesie lub po prostu na ulicy.
- Polacy chętnie decydują się na hodowlę egzotycznych zwierząt, bez wcześniejszego przygotowania.
- Egzotyczne gatunki mają bardzo specyficzne wymagania środowiskowe, a brak odpowiednich warunków może skończyć się chorobą lub śmiercią.
- Bartłomiej Gorzkowski z Fundacji Epicrates alarmuje: to forma znęcania się nad zwierzętami.
Jak egzotyczne zwierzęta trafiają do polskich domów?
Moda na egzotyczne zwierzęta to trend obserwowany od lat, najczęściej wśród młodych wielbicieli zwierząt, ale też “kolekcjonerów”. Częśto zakup, jak i sam transport takiego pupila odbywa się w niebezpiecznych, ryzykownych warunkach.
“Mamy od kilku do kilkunastu przypadków rocznie, gdy z transportu owoców czy warzyw, trafiają do nas zwierzaki. Jeżeli jest to import z Hiszpanii czy z Włoch, to najczęściej są to jaszczurki, np. właśnie gekon murowy, który w naturze przebywa blisko człowieka i szuka sposobności łatwego zdobycia pokarmu. I może dojść do sytuacji, że trafi do hali, gdzie są pakowane rośliny. Ale zdarzały się pająki, także skorpiony, ale nic nigdy groźnego się nie zdarzyło, bo były to te o bardzo słabym jadzie. Najciekawszy przypadek to piękny wąż, który trafił do nas z Poznania. Pani go w selerze znalazła, też zakupionym w dyskoncie ” – mówi Bartłomiej Gorzkowski z Fundacji Epicrates, w rozmowie z Iwoną Konarską z portalu InfoWet.
Fundacja Epicrates organizacja non-profit specjalizująca się w pomocy, leczeniu i rehabilitacji egzotycznych zwierząt (gadów, płazów, ssaków egzotycznych). Współpracując z Lubelskim Egzotarium, zajmuje się interwencjami, odławianiem inwazyjnych gatunków (np. żółwi) oraz edukacją na temat właściwej opieki nad nietypowymi pupilami.
Porzucone pytony, skorpiony i małpy
Hodowla zwierząt egzotycznych wiąże się z poważnymi wyzwaniami. To nie tylko wysokie koszty, ale też wymagania hodowlane, na które nie każdy może sobie pozwolić. Bardzo często taka “przygoda” i chwilowa zachcianka kończy się cichym dramatem bezbronnych zwierzaków.
“Od małych skorpionów po 4,5-metrowe, 40-kilogramowe pytony. Mamy w tym momencie pod opieką m.in. trzy kajmany. W ostatnich latach coraz częściej pod naszą opiekę trafiają także małpy, które według mnie nie powinny być trzymane w domach, zwłaszcza pojedynczo. To jest forma znęcania się nad tymi zwierzętami, które mają bardzo silne potrzeby społeczne, stadne i nie nadają się na trzymanie w pojedynkę. W ciągu kilku ostatnich lat 14 małp się u nas przewinęło i wszystkie miały problemy zarówno behawioralne, jak i zdrowotne, także wady rozwojowe na skutek braku UVB i niewłaściwej diety” – przyznaje Bartłomiej Gorzkowski.
Jak tłumaczy, właściciele najczęściej porzucają zwierzęta w okresie wakacyjnym, bo “przeszkadzają w urlopie”.
“Kiedyś interwencji było bardzo mało, ale wraz z coraz większą popularnością terrarystyki rosła liczba zwierząt porzuconych. W 2007 roku w Lublinie miałem 50 interwencji dotyczących takich zwierząt. Nie było ich gdzie przekazać. Nie było wówczas żadnego ośrodka rehabilitacji, który by się takimi zwierzętami zajmował” – mówi Bartłomiej Gorzkowski.
Kupując zwierzę, zawsze bierzmy pod uwagę swoje możliwości i to, jakie warunki możemy mu zapewnić. Egzotyczne zwierzęta mają bardzo specyficzne wymagania środowiskowe (temperatura, wilgotność, światło, dieta). Nieodopowiednia pielęgnacja może prowadzić do stresu, chorób, a nawet śmierci zwierzęcia. Pamiętajmy również, że leczenie zwierząt egzotycznych nie jest łatwe ani tanie.
Źródło: Radio ZET/infowet.pl/
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET