`

Zwłoki mężczyzny na granicy z Białorusią. Prokuratura podała nowe informacje

3 min. czytania
22.03.2023 09:02
Obserwuj nas na Google

Mężczyzna, którego zwłoki znalezione zostały w pobliżu granicy z Białorusią, na trudno dostępnym terenie w Puszczy Białowieskiej, to najprawdopodobniej 27-letni obywatel Afganistanu. W jego rzeczach znaleziono paszport. Zwłoki trafiły do zakładu medycyny sądowej.

Zwłoki na granicy
fot. Jakub Kamiński/East News (zdjęcie poglądowe)

Policja zgłoszenie o znalezieniu zwłok w rezerwacie ścisłym Białowieskiego Parku Narodowego otrzymała we wtorek po godz. 17. Na miejsce, przez bagienny teren, funkcjonariusze, prokurator i inne służby dotarły ok. godz. 20. Jak poinformował w środę rozmowie z Polską Agencją Prasową szef Prokuratury Rejonowej w Hajnówce Jan Andrejczuk, policję zawiadomiły osoby, które na terenie rezerwatu prowadziły obserwacje zwierząt.

Zwłoki mężczyzny na granicy z Białorusią. Śledczy: to obywatel Afganistanu

Czynności śledcze - oględziny zwłok, znalezionych przy nich rzeczy i samego miejsca - trwały do godz. 1 w nocy. - Zwłoki leżały na terenie bagiennym, zalanym wodą - powiedział prokurator. Znaleziono przy nich paszport - z którego wynika, że zmarły to 27-letni obywatel Afganistanu - oraz telefon komórkowy i kilka białoruskich rubli. Z pierwszych oględzin wynika również, że zgon "miał miejsce jakiś czas temu", ale nie doszło jeszcze do rozkładu zwłok.

Redakcja poleca

Zostały one przewiezione do Zakładu Medycyny Sądowej w Białymstoku. W środę w hajnowskiej prokuraturze formalnie wszczęte zostanie śledztwo, w którym badane będą przyczyny i okoliczności śmierci tego migranta. Andrejczuk zwrócił uwagę, że to kolejny przykład, iż migranci wybierają do nielegalnego przejścia przez granicę polsko-białoruską trudno dostępne, bagienne miejsca.

- Zwłoki znajdujemy na takim terenie, gdzie osoba zdrowa i wypoczęta, znająca teren, miałaby trudności z poruszaniem się - dodał. Podobnie jak przy innych tego typu śledztwach, zebrane w początkowej fazie postępowania dowody będą najprawdopodobniej przekazane do Prokuratury Okręgowej w Suwałkach. To do niej trafią bowiem wszystkie pojedyncze postępowania, w których ustalane są okoliczności śmierci osób, których zwłoki zostały znalezione w pobliżu granicy z Białorusią w Podlaskiem.

Kryzys migracyjny na granicy polsko-białoruskiej

Gdy rozpoczął się kryzys migracyjny na tej granicy, jesienią 2021 roku Prokuratura Regionalna w Białymstoku postanowiła, że sprawy dotyczące śmierci migrantów będą łączone i przekazywane do prowadzenia przez Prokuraturę Okręgową w Suwałkach.

Tam prowadzone są obecnie dwa główne śledztwa, w których każdy przypadek jest oddzielnym wątkiem. W pierwszym śledztwie badane są okoliczności śmierci osób, których ciała znaleziono w pobliżu wschodniej granicy od jesieni 2021 (gdy ten teren objęty był jeszcze wtedy stanem wyjątkowym) do końca 2022 roku. W drugim - przypadki odnotowane od początku 2023 roku.

Grupa Granica podała dane. "Wciąż giną tam ludzie"

Na początku marca Grupa Granica - organizacja, która udziela pomocy humanitarnej migrantom na granicy z Białorusią - podawała aktualne statystyki. "Od początku kryzysu humanitarnego na pograniczu polsko-białoruskim wciąż giną ludzie. Od początku kryzysu Grupa Granica zarejestrowała 327 osób zaginionych, z czego 95 osób zostało odnalezionych. Ponad połowę stanowią mężczyźni, ale duży odsetek stanowią kobiety (ok. 20%) i osoby nieletnie (ok. 13%)" - napisano na Facebooku GG.

"Mimo wysiłków ze strony tak wielu osób, zdobycie informacji na temat losu poszukiwanego człowieka jest w absolutnej większości przypadków niezwykle trudne. Służby nie rejestrują nazwisk osób, które wypychają nielegalnie przez granicę, co zdecydowanie utrudnia ustalenie losów uchodźczyń i uchodźców a także sprawdzenie, czy są na liście zaginionych" - czytamy we wpisie.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP/Facebook

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET