Zwłoki przy granicy z Rosją. Policja komentuje makabryczne doniesienia
We wsi Jarzeń w województwie warmińsko-mazurskim niedaleko granicy z Rosją znaleziono ludzkie zwłoki. Na miejscu trwają czynności policji. Początkowo media donosiły, że ciało było rozczłonkowane. Służby zdementowały jednak te informacje w rozmowie z Wirtualną Polską.
Ciało pojawiło się przy gminnej drodze w pobliżu Jarzenia, niedaleko granicy z obwodem królewieckim. Zwłoki były w stanie rozkładu. Justyna Romańczuk z Komendy Powiatowej Policji w Braniewie przekazała, że to mieszkaniec gminy Lelkowo.
Ciało blisko granicy z Rosją
W rozmowie z Wirtualną Polską policjantka zaprzeczyła, jakoby ciało było pozbawione głowy. - Sensacji bym tu nie szukała - dodała.
Wcześniej TVP Info, powołując się na czytelnika, przekazało, że ciało było rozczłonkowane. Portal Braniewo podawał, że "osoba zgłaszająca zdarzenie poinformowała o odciętej głowie". "Inna mówiła natomiast o podciętym gardle. Niewykluczone jest także, że zwłoki mogły już ulegać rozkładowi, a zgon nastąpił z przyczyn naturalnych" - czytamy. Według serwisu na ciało prawdopodobnie "trafiła osoba poruszająca się w okolicy z wykrywaczem do metali".
Do tragedii w Jarzeniu doszło także w minioną sobotę. W jednym z domów znaleziono tam martwego 62-latka. W domu przebywał jego 36-letni syn. Funkcjonariusze nie łączą jednak obu spraw.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET