6-latek zawisnął na ogrodzeniu. Wezwano śmigłowiec LPR, trwa walka o życie chłopca
6-latek w miejscowości Ciężkowice w woj. łódzkim w ciężkim stanie trafił do szpitala. "Najprawdopodobniej do wypadku doszło, gdy próbował przejść przez płot" - przekazała w piątek portalowi RadioZET.pl rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim Magdalena Czołnowska.
Do groźnego wypadku doszło w środę po południu w gminie Żytno pod Radomskiem, gdy chłopiec bawił się na podwórku. "6 letni chłopiec najprawdopodobniej próbował przejść przez drewniany płot znajdujący się na posesji. Podczas schodzenia lub zeskakiwania z płotu chłopiec zaczepił się na nim kurtką i zawisnął na jednej ze sztachet" - przekazała nam prokurator Magdalena Czołnowska.
Prokurator dodała, że w wyniku nacisku kurtki na drogi oddechowe chłopiec zaczął się dusić. "Obecni w domu rodzice niezwłocznie po ujawnieniu zdarzenia podjęli działania reanimacyjne oraz powiadomili pogotowie" - poinformowała Czołnowska.
Żytno. 6-latek zawisnął na płocie. Dziecko się poddusiło
Na miejsce wezwano śmigłowiec LPR. Ratownicy kontynuowali reanimację, a następnie przetransportowali dziecko do szpitala. Stan 6-latka jest ciężki.
Prokuratura prowadzi śledztwo w kierunku narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez opiekuna (art. 160 pkt. 2 kk w związku z art. 156 pkt. 2 kk). Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim dodała, że na miejscu zdarzenia pod nadzorem prokuratora wykonano czynności procesowe w postaci oględzin miejsca zdarzenia i przesłuchano świadków. Czołnowska przekazała również, że rodzice zostali zbadani na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Byli trzeźwi.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET