`

11-latek nie żyje. Zaatakowała go mięsożerna bakteria, rodzina jest w szoku

2 min. czytania
18.02.2023 14:59
Obserwuj nas na Google

11-latek zmarł kilka tygodni po pozornie niegroźnej kontuzji, która była początkiem zabójczej infekcji. Sprawę tragicznej śmierci Jessego Browna opisały amerykańskie media. Rozpacz rodziców po stracie jest tym większa, że był długo wyczekiwanym dzieckiem. Teraz jego bliscy chcą ostrzec innych, by nie bagatelizowali niepokojących objawów.

Jesse Brown
fot. GoFundMe

Jesse był bardzo aktywnym dzieckiem, brał udział w zawodach motocrossowych i BMX - mówiła jego kuzynka Megan w rozmowie z FOX 35. Kilka tygodni temu 11-latek zadrapał i skręcił kostkę podczas ćwiczeń na bieżni. Z pozoru niegroźna kontuzja okazała się początkiem tragedii. 

Rana nie chciała się goić. Kuzynka chłopca powiedziała, że noga Jessego była pokryta "plamistymi, fioletowymi, czerwonymi plamami, przypominającymi siniaki".

Redakcja poleca

11-letni Jesse Brown nie żyje

Stan dziecka pogorszył się na tyle, że 11-latek trafił na oddział intensywnej terapii. Po wykonaniu badań lekarze stwierdzili, że w ranę wdała się groźna infekcja paciorkowcem grupy A. Później zamienił się on w mięsożerną bakterię. Jak podała stacja FOX 35, infekcja doprowadziła do obrzęku mózgu i śmierci chłopca.  

Lekarze uważają, że choroba miała tak ciężki przebieg, bo organizm był osłabiony urazem. Wówczas paciorkowiec wywołał zabójczą infekcję. - Mówili, że to z powodu skręcenia kostki. Właśnie tam prawdopodobnie zaatakowała go bakteria, bo noga była słaba - tłumaczyła kuzynka.  

Paciorkowce to powszechnie występujące bakterie, które wywołują szereg poważnych i mniej poważnych chorób, w tym zapalenie gardła, opon mózgowo-rdzeniowych, płuc czy wsierdzia. Dlatego tak ważne jest wczesne reagowanie na objawy. 

Rodzice są zdruzgotani śmiercią 11-latka. Jego matka przez 10 lat próbowała zajść w ciążę. Teraz jego bliscy chcą ostrzec innych, by nie bagatelizowali nawet pozornie niegroźnych urazów. - Gdybyśmy mieli świadomość (zagrożenia - red.), może dostrzeglibyśmy to wcześniej i zareagowali już wtedy, gdy Jesse miał gorączkę - przyznała kuzynka chłopca.  

Pediatra z Orlando Dr Candice Jones powiedziała amerykańskiej stacji, że obserwujemy wzrost tego typu infekcji po pandemii u dzieci. Lekarka wśród objawów, na które powinniśmy zwrócić szczególną uwagę, wymieniła obrzęk, zaczerwienienie, nieprzyjemny zapach i gorączka.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/NY Post/FOX 35

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET