Nie żyje dziecko po zakażeniu wirusem Marburg. To kolejna ofiara śmiertelna epidemii
Nie żyje dziecko, które w Ghanie zaraziło się wysoce zakaźnym wirusem Marburg przypominającym Ebolę – poinformowała agencja Reuters, powołując się na urzędnika WHO.
Wirus Marburg po raz pierwszy w historii rozprzestrzenia się w Ghanie w zachodniej Afryce nad Oceanem Atlantyckim. W zeszłym roku pierwszy przypadek choroby w regionie wykryto w Gwinei – przypomina Reuters.
Nie żyje dziecko po zakażeniu wirusem Marburg
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała, że we wtorek w Ghanie zmarło dziecko zarażone wirusem Marburg. Władze nie ujawniły jego wieku i płci. Łączna liczba ofiar śmiertelnych wirusa wzrosła do trzech. Zmarli pacjenci wykazywali objawy takie jak biegunka, gorączka, nudności oraz wymioty.
Do zakażenia wirusem Marburg dochodzi poprzez bezpośredni kontakt z zainfekowanymi osobami, powierzchniami lub materiałami. Pierwszymi symptomami są m.in. wysoka gorączka, przewlekły ból głowy oraz złe samopoczucie. Wirus atakuje wszystkie najważniejsze narządy i tkanki. Powoduje gorączkę do 40 stopni oraz krwawienia wewnętrzne i zewnętrzne.
Wirus nie jest bardzo zakaźny, ale umiera kilkadziesiąt procent zainfekowanych osób. W poprzednich wybuchach epidemii wirusa Marburg śmiertelność wahała się od 24 do 88 proc. Nie ma zatwierdzonych szczepionek przeciwko wywoływanej przez wirusa chorobie ani zwalczających ją leków. Nawadnianie doustne lub dożylne oraz zwalczanie poszczególnych objawów zwiększa szanse na przeżycie.
Wirus zawdzięcza swoją nazwę niemieckiemu miastu Marburg, gdzie odkryto go w 1967 roku. Personel tamtejszego laboratorium zaraził się wtedy od małp sprowadzonych z Ugandy. Do największego wybuchu choroby doszło w 2005 roku w Angoli, gdy zakaziło się 374 osób, z których 329 zmarło.
RadioZET.pl/Reuters
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET