24-latka umówiła się na Tinderze na randkę. Tragiczny finał poszukiwań
Tragiczny finał randki z nieznajomą. Mieszkająca w Lincoln w USA 24-latka umówiła się 15 listopada na spotkanie, po czym ślad po niej zaginął. Efektem intensywnych poszukiwań było odnalezienie jej ciała. Policjanci twierdzą, że została zamordowana.
24-letnia Sydney Loofe poprzez popularną aplikację Tinder umówiła się z o rok młodszą Bailey Boswell. Gdy młoda Amerykanka nie wróciła na noc do domu i nie dawała znaku życia, rodzina i znajomi zorganizowali poszukiwania. Wkrótce w sprawę zaangażowało się nawet FBI.
Randka z nieznajomym
W aplikacji Snapchat Loofe poinformowała bliskich, że idzie na randkę. To był ostatni ślad po niej. Po intensywnym śledztwie ciało 24-latki zostało odnalezione niedaleko jej domu. Prawdopodobnie leżało tam przez kilka tygodni. Bailey Boswell, z którą umówiła się Loofe, została aresztowana. Za kraty trafił też współlokator podejrzanej o morderstwo, 51-letni Aubrey Trail. To w ich towarzystwie świadkowie widzieli ostatni raz Sydney Loofe.
Tragiczny finał
Bliscy 24-latki zorganizowali na Facebooku akcję poszukiwawczą pod nazwą „Finding Sydney Loofe” (Znaleźć Sydney Loofe – red.). Wiele osób włączyło się w pomoc, jednak finał całej sprawy był najgorszy z możliwych. Śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci jest wciąż w toku.
Zdjęcia, które opublikowali bliscy Sydney Loofe podczas poszukiwań:
Sydney LoofeRadioZET.pl/Wprost/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET