`

98-latka uciekała "pod ostrzałem Rosjan". Pokonała 10 km bez jedzenia i wody

2 min. czytania
29.04.2024 17:41
Obserwuj nas na Google

98-letnia Lidia Stepaniwna z częściowo okupowanej przez Rosjan miejscowości Oczeretyne w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy samodzielnie pokonała pieszo 10 km i uciekła na tereny kontrolowane przez Ukraińców - przekazał w poniedziałek portal Ukrainska Pravda.

98-latka uciekała "pod ostrzałem Rosjan"
fot. Narodowa Policja Ukrainy/Olexander Scherba-Twitter

Seniorka musiała opuścić rodzinny dom, który został zniszczony przez Rosjan. Początkowo 98-latka przemieszczała się z synem, synową i wnuczką, ale później odłączyła się od swoich bliskich i, jak piszą ukraińskie media, "samotnie szła przez prawie cały dzień pod ostrzałem wroga".

98-letnia Ukrainka pokonała pieszo 10 km, uciekając z terenów okupowanych przez Rosjan

Lidia Stepaniwna przyznała mediom, że kilkakrotnie upadła z powodu braku sił i traciła oddech. W końcu jednak udało jej się wydostać z okupowanych terenów. Wieczorem kobietę zauważyli ukraińscy żołnierze i przekazali ją wolontariuszom z organizacji Biały Anioł, która pomaga cywilom z przyfrontowych miejscowości w ewakuacji.

Redakcja poleca

98-latka szła bez jedzenia i wody, wspierając się dwoma kijkami. Jak przyznała policja, kobieta cudem przeżyła i nie doznała żadnych obrażeń. Pani Stepaniwna przebywa teraz w ośrodku dla osób ewakuowanych z miast i wsi w pobliżu linii frontu.

Powiedziała mediom, że czuje się dobrze, a niebawem dołączy do swoich bliskich, którym także udało się wydostać z terenów okupowanych przez Rosję. - Przeżyłam tamtą wojnę [II wojnę światową - przyp. red.] i teraz przeżywam następną. Zostałam bez niczego - przyznała seniorka.

Jak odnotowała Ukrainska Pravda, kilka dni wcześniej inny mieszkaniec Oczeretyne, 88-letni Iwan Jakowycz, któremu Rosjanie odebrali ukraiński paszport, również samodzielnie przedostał się pieszo na tereny kontrolowane przez władze Ukrainy.

Źródło: Radio ZET/Ukrainska Pravda/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET