Alaksandr Łukaszenka ponownie atakuje Polskę i stawia absurdalne żądania
Alaksandr Łukaszenka kontynuuje serię absurdalnych zarzutów i żądań wobec Polski. Dyktator powiedział, że przeciwko Białorusi "została rozpętana wojna hybrydowa na pełną skalę". Wcześniej reżim wezwał Polskę w ONZ do "zburzenia muru", który powstaje na granicy, aby chronić terytorium naszego kraju.
Sytuacja w stosunkach polsko-białoruskich nieustannie się zaostrza. Alaksandr Łukaszenka stwierdził, że przeciwko jego państwu "rozpętana została wojna hybrydowa na pełną skalę". - W ofensywnej wojnie tej biorą udział zarówno narodowe, jak i koalicyjne struktury NATO, które specjalizują się w prowadzeniu operacji psychologicznych i działaniach wywrotowych w cyberprzestrzeni - wyliczał.
Dyktator podkreślił, że "jednocześnie podejmowane są próby rozbicia unii gospodarczych i politycznych, do których należą Białoruś i Rosja". - Masywne naciski doprowadziły niestety do tego, że niektórzy z naszych sojuszników w Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym i we Wspólnocie Niepodległych Państw, delikatnie mówiąc, przyjmują postawę wyczekiwania - dodał.
Alaksandr Łukaszenka oskarża Polskę
Dzień wcześniej Białoruś wezwała Polskę na forum ONZ do "zburzenia muru na terenie Puszczy Białowieskiej i nienadużywania jej pozycji terytorialnej". Stanowisko Białorusi przekazała szefowa Centralnego Biura Dyplomacji Wielostronnej białoruskiego MSZ Irina Wieliczko podczas poniedziałkowej dyskusji panelowej ONZ w Nowym Jorku.
Wieliczko powołała się m.in. na kwestie związana z ochroną środowiska naturalnego. "Ma ona wyjątkowe znaczenie dla bioróżnorodności nie tylko Białorusi, ale także ekosystemów całej Europy Środkowo-Wschodniej. Zachowanie tego reliktowego lasu (wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO), jego ekosystemu, dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego zawsze było priorytetem polityki państwa i przyciągało uwagę ekologów z całego świata, dlatego dziś szczególnie niepokoją nas działania polskich władz, które 30 czerwca w tym roku ogłosiły zakończenie budowy pięciometrowego muru na terenie tego transgranicznego obiektu" - przekonywała strona białoruska.
Fakty są jednak takie, że od wielu miesięcy to Białoruś prowadzi przeciwko Polsce oraz krajom zachodnim działania, które można zakwalifikować jako wojnę hybrydową. "Białoruskie służby specjalne kontynuują działania destabilizujące granicę RP. Operacja hybrydowa przeciwko wschodniej flance NATO jest kontynuowana" - przypomniał rzecznik koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.
Napięcie na granicy polsko-białoruskiej
Straż Graniczna przekazała, że "10 kolejnych osób próbowało 12 lipca dostać się nielegalnie do Polski z terytorium Białorusi. Były to osoby między innymi z Egiptu i Iraku. Do prób przekroczenia granicy dochodziło na odcinkach działania placówek SG z Białowieży, Płaskiej i Mielniku".
Do 15 lipca ma się zakończyć budowa 186-kilometrowej zapory na granicy. Jest to ogrodzenie z metalowych przęseł o wysokości ok. 5 metrów zwieńczone zwojami drutu ostrzowego. Do jesieni ma być także gotowa 202-kilometrowa bariera elektroniczna czyli system kamer i detektorów.
Od 1 lipca do 15 września w województwie podlaskim obowiązuje - wydany przez wojewodę - zakaz zbliżania się do granicy polsko-białoruskiej na odległość 200 metrów. Z wnioskiem o jego wprowadzenie wystąpił komendant Podlaskiego Oddziału SG. Obowiązuje w całym województwie podlaskim, za wyjątkiem odcinków granicy państwowej przebiegających na rzekach granicznych.
RadioZET.pl/ BelTa/ PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET