Alec Baldwin śmiertelnie postrzelił operatorkę. Wcześniej broń wystrzeliła co najmniej dwukrotnie
Na planie filmu "Rust" z udziałem Aleca Baldwina, zanim jeszcze tragicznie zginęła autorka zdjęć, co najmniej dwukrotnie wypaliła broń - podał w sobotę "New York Times". Według innych źródeł aktorowi może zostać postawiony zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci.
Alec Baldwin na planie zdjęciowym westernu "Rust" postrzelił śmiertelnie 42-letnią operatorkę. Do tragedii doszło w czwartek na farmie w Bonanza Creek Ranch w trakcie kręcenia filmu. Kiedy broń w ręku Baldwina wypaliła, zginęła autorka zdjęć do filmu Halyna Hutchins, a ranny został reżyser Joel Souza.
"New York Times", powołując się na trzy niewymienione z nazwiska osoby, które zrezygnowały z uczestniczenia w realizacji filmu kilka godzin przed śmiertelnym incydentem, poinformował, że już 19 października dwukrotnie doszło do przypadkowego wypalania broni. Byli członkowie ekipy filmowej złożyli skargę w związku z obawami o bezpieczeństwo na planie. Zrezygnowali z powodu niedostatecznych wynagrodzeń i nieodpowiednich warunków produkcji.
Alec Baldwin śmiertelnie postrzelił operatorkę. Nowe fakty
"Informacje, które podał jako pierwszy <
Gazeta cytuje też Larry’ego Zanoffa, który pracował na planie "Django" Quentina Tarantino jako zbrojmistrz zajmujący się m.in. instruowaniem członków obsady w zakresie bezpiecznego obchodzenia się z bronią palną. Wyjaśnił on, że gdyby broń wypaliła podczas realizacji filmu, natychmiast by wszczęto, czy była wadliwa, czy wynikało to z nieprawidłowej obsługi. W tym drugim przypadku natychmiast zostałyby zaostrzone przepisy bezpieczeństwa.
"Zgodnie z oświadczeniem podpisanym przez detektywa Joela Cano z biura szeryfa hrabstwa Santa Fe, pan
Baldwin został poinformowany przez asystenta reżysera, który wręczył mu broń, że jest to <
Z kolei dziennik "New York Post" stwierdził w sobotę, przytaczając opinię adwokata Josepha Costy z firmy prawniczej w Los Angeles, że tragedia może mieć poważne konsekwencje prawne dla Baldwina, który jest też jednym z głównych producentów filmu. Może mu nawet zostać postawiony zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci przez zaniedbanie. "To odpowiednik prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwym, co oznacza, że ktoś mógł nie mieć zamiaru wyrządzić dużej szkody, ale to zrobił" – ocenił Costa.
RadioZET.pl/PAP - Andrzej Dobrowolski
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET