Anonymous znowu dają o sobie znać w Rosji. "Do widzenia"
Anonymous znów dają o sobie znać i torpedują działanie rosyjskiej administracji i propagandy. Hakerzy, którzy sami mówią wprost: "jesteśmy w stanie cyberwojny z Rosją", tym razem zaatakowali strony internetowe Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB). "Do widzenia" - komentują na Twitterze.
Anonymous w dziesiątym dniu inwazji Rosji na Ukrainę biorą na cel stronę internetową Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB). "Do widzenia fsb.ru" - napisali, załączając zrzut ekranu.
Wcześniej hakerzy informowali, że na stronie FSB po tym, jak przełamali jej zabezpieczenia, pojawiła się informacja: "Jeśli masz jakiekolwiek informacje o dokonanych lub mających nastąpić atakach terrorystycznych, skontaktuj się telefonicznie z FSB Rosji".
Anonymous na cyberwojnie z Rosją
Przypomnijmy, że już w dniu inwazji Rosji na Ukrainę Anonymous oświadczyli, że wypowiadają agresorowi cyberwojnę i od tego dnia dają o sobie znać regularnie.
W ubiegły weekend zablokowali dostęp do szeregu rządowych stron internetowych Rosji i Białorusi: ministerstwa komunikacji i informatyzacji, państwowego urzędu przemysłu wojskowego oraz sił zbrojnych Białorusi, a także funduszu emerytalnego, służby celnej i usług publicznych Rosji. Wcześniej grupa ostrzegła i wezwała Alaksandra Łukaszenkę, by przestał wspierać Władimira Putina. "Panie Łukaszenka! Ostrzegamy pana, jeden jedyny raz. Wzywamy, by zaprzestał pan wspierania pana Putina! Dajemy panu tę szansę, jedyną szansę" - pisali wtedy.
Haktywistom udało się też m.in.wyłączyć strony internetowe rządowych instytucji i banków, doprowadzić do wielu wycieków danych m.in. z Ministerstwa Obrony Rosji czy zakłócić komunikację rosyjskich wojsk. Przejęli też sygnał rosyjskiej telewizji publicznej, w której, demaskując rosyjską propagandę, zaczęli nadawać relacje z ukraińskich stacji. Putina ostrzegali wprost: "Niedługo poczujesz gniew wielu hakerów na całym świecie. Putler nadszedł twój czas. Światła, kamera, akcja!" - pisała grupa.
Wojna w Ukrainie na żywo
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET