Armagedon w Grecji. Ogień zajął popularny kurort. "Potrzebujemy pomocy"
Grecję trawią pożary. Strażacy walczą z żywiołem na wyspie Lesbos na Morzu Egejskim, gdzie płonie ogromny teren lasu. Ogień zajął także miejscowość Krestena w zachodniej części Peloponezu oraz Park Narodowy Dadia-Lefkimi-Soufli na północy kraju.
- 7 zdjęć Zobacz galerię
Na wyspie Lesbos ludzie musieli opuścić domy. Pożar zmusił władze do ewakuacji kurortu Vatera, trzeba też było ewakuować wioski - Vrisa i Stavros.
Grecja walczy z pożarami
Strażacy zmagali się w niedzielę także z nowymi pożarami w zachodniej części Peloponezu, gdzie ogień zagroził domom w miejscowości Krestena oraz zmusił do ewakuacji mieszkańców wioski Gryllos. - Płomienie otoczyły Krestenę, są doniesienia o uszkodzonych domach, potrzebujemy pomocy - powiedział greckiej telewizji Open TV Anastasios Karnaros, członek rady miasta.
Na północy kraju ogień czwarty dzień pustoszy drzewostan w Leśnym Parku Narodowym Dadia-Lefkimi-Soufli, który jest naturalnym siedliskiem czarnych sępów. Strażacy na razie nie są w stanie opanować żywiołu.
W niedzielę grecki minister ds. kryzysu klimatycznego i ochrony ludności Christos Stylianides przyprowadził grupę urzędników do parku. Stylianides powiedział, że wizyta miała na celu "znalezienie sposobów na uniknięcie jeszcze większej katastrofy ekologicznej" i "skoordynowanie wysiłków, aby ocalić park narodowy”. - Cała Grecja patrzy teraz na Dadię. Musimy spełnić nasz obowiązek ochrony tego cennego ekosystemu – dodał.
Temperatury w Grecji sięgały w niedzielę 40 stopni Celsjusza. W ubiegłym roku pożary spustoszyły około 121 tys. hektarów lasów w całej Grecji. Lato w tym kraju było wówczas najgorętsze od 30 lat.
Z wysokimi temperaturami zmaga się cała Europa. Do Polski po krótkim ochłodzeniu także wróci gorące powietrze. Już w poniedziałek temperatura w ciągu dnia wzrośnie do 35 stopni Celsjusza.