Kilka osób nie żyje po ataku nożownika na proteście Black Lives Matter
Co najmniej trzy osoby zginęły w sobotę wieczorem w Reading na zachód od Londynu. W miejscu, gdzie odbywał się protest ruchu Black Lives Matter, doszło do ataku nożownika.
Na terenie parku Forbury Gardens w Reading w hrabstwie Berkshire miała w sobotę wieczorem miejsce demonstracja ruchu Black Lives Matter. Podczas protestu sprzeciwiających się rasizmowi doszło do ataku nożownika. Na miejscu lądował helikopter. Jak podają BBC i "Daily Telegraph", nie żyją trzy osoby, a dwie są poważnie ranne. Nieoficjalnie mówi się jednak, że zarówno ofiar jak i rannych jest znacznie więcej. Brytyjskie służby nie potwierdzają na razie takich informacji.
Nie wiadomo jeszcze czy atak miał związek z protestem. Rzecznik Thames Valley Police napisał na Twitterze: „Jesteśmy świadomi doniesień o ataku w Forbury Gardens w Reading. Funkcjonariusze są na miejscu i prowadzą śledztwo”. Niedługo potem przekazał też informację, że policja zatrzymała jedną osobę. Wiadomo jedynie, że to mężczyzna.
Tymczasem w sieci pojawiają się nagrania, na których widać leżące na trawie zakrwawione osoby, które są reanimowane przez świadków i policjantów. W tle słychać: "To nie jest żart, to nie jest żart". Materiałów wideo nie publikujemy ze względu na ich drastyczność oraz apel policji, by nie udostępniać nagrań, tylko przekazać je służbom.
"Nie mogę oddychać". Milczący protest przeciw nienawiści po śmierci G. FloydaRadioZET.pl/BBC/Daily Telegraph
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET