Polacy uwięzieni w zalanej jaskini. "Nie ma z nimi kontaktu"
Woda z topniejącego śniegu zalała tunele, blokując trzem Polakom wyjście z jaskini Lamprechta na północy Austrii. "W czwartek wieczorem rozpoczęto akcję ratunkową" – informował w piątek 18 lutego portal Salzburg24.
Polacy zostali uwięzieni w zalanej jaskini Lamprechta w gminie St. Martin bei Lofer w Austrii. Trzech badaczy nie wróciło z ekspedycji. Od czwartkowego wieczora trwa akcja ratunkowa.
W piątek rano szef służb ratunkowych potwierdził na miejscu, że "obecnie nie ma kontaktu z trzema członkami ekspedycji". Zaznaczył, że są oni "doświadczonymi profesjonalistami, z których przynajmniej jeden zna tę jaskinię bardzo dobrze".
Polacy uwięzieni w zalanej jaskini. "Nie ma z nimi kontaktu"
Jaskinia Lamprechta w Austrii jest jedną z najdłuższych w Europie - jej system korytarzy ma długość całkowitą blisko 60 kilometrów.
Polacy zostali uwięzieni z powodu wysokiej temperatury, jak na obecną porę roku, która sprawiła, że do jaskini przedostało się dużo wody z topniejącego śniegu. Uniemożliwiło to badaczom bezpieczny powrót z badanej części. Ratownicy austriaccy mają nadzieję, że woda w ciągu dnia się cofnie.
Ratownicy liczą, że woda w jaskini się cofnie
Geolog i ratownik jaskiniowy Wolfgang Gadermayr wyjaśniał: - Spodziewamy się, że woda może cofnąć się (w piątek, przyp.) po południu ze względu na niższe temperatury i będzie można pokonać tunel do wyjścia. - Monitorujemy sytuację, uważnie obserwujemy poziom wody i [...] zobaczymy, jak postępować dalej – mówił kierujący akcją ratunkową Gernot Salzmann, szef Salzburskiej Służby Ratownictwa Jaskiniowego. Na miejscu są też strażacy.
Jak dodaje portal Salzburg24, do podobnych sytuacji dochodziło w jaskini Lamprechta już wielokrotnie. W sierpniu 2016 r., po ulewnym deszczu, siedem osób, w tym dwoje dzieci, zostało uwięzionych w jaskini, gdy woda gwałtownie wzrosła w strefie wejściowej. Nie było bezpośredniego niebezpieczeństwa, a turyści musieli zaczekać w jaskini, dopóki woda nie opadła.
RadioZET.pl/PAP - Marzena Szulc/Salzburg24.at
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET