Białoruś: Powyborcze protesty i starcia z milicją. Ciężarówka wjechała w ludzi
Wybory prezydenckie na Białorusi zakończyły się miażdżącym zwycięstwem Alaksandra Łukaszenki - wynika z oficjalnych sondaży exit poll. Po zakończeniu głosowania w Mińsku doszło do starć protestujących z milicją.
- 13 zdjęć Zobacz galerię
Wybory prezydenckie na Białorusi odbyły się w niedzielę 9 sierpnia. Według wyników oficjalnego badania exit poll, w wyborach zwyciężył obecny szef państwa Alaksandr Łukaszenka uzyskując ponad 70 proc. głosów a jego główna rywalka Swiatłana Cichanouska mniej niż 10 proc. głosów.
Wybory na Białorusi. Zamieszki na ulicach Mińska
Demonstracje protestacyjne i starcia z milicją w Mińsku wybuchły po ogłoszeniu wyników oficjalnego badania exit poll. Do demonstracji doszło także w wielu innych miastach Białorusi, m. in. w Brześciu, Kobryniu, Pińsku, Baranowiczach, Homlu i Grodnie.
Siły specjalne OMON przystąpiły do usuwania demonstrantów z sąsiadujących ze Starym Miastem rejonów Mińska. Według świadków zatrzymywane były dziesiątki osób. Białoruskie służby siłowe potwierdziły zastosowanie "specjalnych środków" przeciwko uczestnikom demonstracji. Jak relacjonują zagraniczne media, w tłum protestujących ludzi wjechała milicyjna ciężarówka.
Funkcjonariusze służb stojących na straży prawa byli zmuszeni zastosować specjalne środki przeciwko uczestnikom niepokojów. Zastosowano specjalną technikę i granaty hukowe
- powiedziała rzeczniczka MSW Białorusi Olga Czemodanowa.
Opozycyjna kandydatka na prezydenta Białorusi Swiatłana Cichanouska wezwała w nocy z niedzieli na poniedziałek swoich zwolenników i funkcjonariuszy służb siłowych do powstrzymania się od przemocy. Obarczyła też władze odpowiedzialmością za to podczas starć ucierpieli ludzie.
Chcę poprosić milicję i wojsko aby pamiętali o tym, że są częścią narodu. Chce też poprosić swoich wyborców: unikajcie prowokacji, nie trzeba dawać powodu do stosowania wobec was przemocy. Wiem, że Białorusini obudzą się jutro w nowym kraju i mam nadzieję, że jutro będą tylko dobre wiadomości. Proszę, zaprzestańcie przemocy
- powiedziała Cichanouska cytowana przez jeden z niezależnych portali.
Cichanouska oświadczyła, też, że z powodu zablokowania internetu jej sztab nie dysponuje pełnymi informacjami o sytuacji i czerpie je od dziennikarzy.
RadioZET.pl/PAP