`

Biały wywiad: Ukraina wykorzystuje Rosjan. Ma więcej czołgów niż przed wojną

2 min. czytania
25.03.2022 09:52
Obserwuj nas na Google

Siły zbrojne Ukrainy straciły od początku rozpoczętej przez Rosję wojny co najmniej 74 czołgi, zdobywając przy tym co najmniej 117 czołgów rosyjskich - podał amerykański dwutygodnik "Forbes", powołując się na zajmującą się białym wywiadem grupę Oryx. 

Ukraina ma więcej czołgów niż przed wojną z Rosją
fot. screen Nexta/Twitter.com

Wojna w Ukrainie ukazała słabość militarną Rosji, nawet przy znaczącej przewadze w istotnych rodzajach wojsk w tzw. ciężkim sprzęcie. Jedną z nich było zestawienie sił pancernych. 

"Ukraina może obecnie posiadać więcej czołgów, niż przed wojną i to bez wyprodukowania ani jednego nowego pojazdu" – zauważył dwutygodnik "Forbes".

Forbes: Ukraina może posiadać więcej czołgów niż przed wojną

"Rosjanie zdobyli co najmniej 37 czołgów ukraińskich, tracąc przy tym - w wyniku zniszczenia lub zdobycia - około 274" - podał "Forbes". Jedną z przyczyn utraty przez Rosjan tak wielu czołgów jest szerokie rozciągnięcie ich sił i niechronione linie zaopatrzenia, utrudniające dostarczanie paliwa i amunicji. Wiele ze zdobytych przez Ukraińców czołgów pozostawiono z braku paliwa na przydrożnych polach.

Redakcja poleca

Strona ukraińska korzysta z kolei z tzw. linii wewnętrznych, ułatwiających zaopatrywanie walczących na froncie jednostek. Żołnierze znajdują się blisko swoich baz, które uzupełniają wynikające z walk braki, a ich linie zaopatrzenia znajdują się na przyjaznych im terenach.

Nie jest jednak jasne - zaznaczył "Forbes" - ile z pozyskanych przez Ukraińców czołgów nadaje się do dalszej walki. Ukraińcom pomaga fakt, że pancerniacy nad Dnieprem używają takich samych czołgów jak Rosjanie. W kolejnych dniach wojny w sieci pojawia się coraz więcej filmów ilustrujących wraki rosyjskich czołgów po ukraińskim ostrzale - z dział, ręcznych wyrzutni przeciwpancernych lub z powietrza (np. z dronów Bayraktar TB2).

Wojna na Ukrainie - najnowsze informacje na żywo

RadioZET.pl/Forbes.com

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET