Bomby fosforowe spadają na Mariupol. "Nie wiem, co jeszcze mogą wymyślić"
Wojska rosyjskie używają bomb fosforowych w atakach na Mariupol – poinformował zastępca dowódcy broniącego miasta pułku Azow Swiatosław Pałamar. – Nie wiem, co jeszcze mogą wymyślić – dodał, przypominając, że Rosjanie wykorzystują już lotnictwo, czołgi oraz artylerię naziemną i okrętową.
Mariupol we wschodniej Ukrainie od tygodni jest oblężony i stale ostrzeliwany przez rosyjskie wojska. W mieście położonym nad Morzem Azowskim panuje katastrofa humanitarna. T ylko w ciągu ostatniej doby Rosjanie przeprowadzili 118 ataków lotniczych na Mariupol, w którym może wciąż przebywać 120-160 tys. mieszkańców.
Wojna w Ukrainie. Bomby fosforowe spadają na Mariupol
Dowódca pułku Azow ujawnił, że wojska Władimira Putina używają w Mariupolu bomb fosforowych. Jednocześnie potwierdził doniesienia o wykorzystywaniu mobilnych krematoriów w celu spopielania zwłok cywilów i ukrywania w ten sposób zbrodni wojennych. – Przy pierwszej nadarzającej się okazji zarejestrujemy ten proceder i zamieścimy stosowne materiały wideo. Pokażemy całemu światu, jak Rosjanie zacierają ślady – zadeklarował Pałamar.
– Musimy pamiętać o tym, że oprócz wszystkich innych nieszczęść, w Mariupolu wciąż znajdują się żywi ludzie uwięzieni pod gruzami. Nie mają dostępu do wody, pożywienia, światła, jakiejkolwiek łączności. Potrzeba specjalnego sprzętu. Używając go, dałoby się wydostać te osoby spod ruin. Niezbędna jest pomoc, aby uratować tych, których da się jeszcze ocalić. [...] Zwracam się w tej sprawie do społeczności międzynarodowej i ukraińskich polityków – powiedział Pałamar, cytowany przez agencję UNIAN.
NA ŻYWO: WOJNA W UKRAINIE
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET