Bomby spadły na stację pomp w Czernihowie. "Nie żyje trzyosobowa rodzina"
Dyrektor spółki wodociągowej Czernihiwwodokanał Serhij Malawka poinformował w poniedziałek o rosyjskim ataku lotniczym na jedną ze stacji pomp w Czernihowie, w wyniku którego zginęło cztery osoby. "Zginął jeden ochroniarz, jeden pracownik i dwoje członków jego rodziny" - poinformował Malawka, cytowany przez portal Suspilne.
Cztery osoby zginęły w wyniku rosyjskiego ataku lotniczego na jedną ze stacji pomp w Czernihowie – poinformował w poniedziałek portal Suspilne, powołując się na dyrektora spółki wodociągowej Czernihiwwodokanał Serhija Malawkę.
ZOBACZ TAKŻE: Wojna na żywo - najnowsze informacje
Według relacji Malawki zginął jeden ochroniarz, jeden pracownik i dwoje członków jego rodziny. Nieco wcześniej ukraińskie służby bezpieczeństwa poinformowały o znalezieniu trzech rosyjskich bomb, które nie uległy detonacji. Do sieci trafiło nagranie przedstawiające grupę ukraińskich ratowników, którzy usuwają pociski lotnicze z gruzów czernihowskich budynków mieszkalnych.
W wyniku ataku na stację pomp w Czernihowie zginęły cztery osoby
W poniedziałek rano szef władz obwodu czernihowskiego Wiaczesław Czaus przekazał, że „w ciągu poprzedniego dnia, 13 marca, w Czernihowie zarejestrowano osiem pożarów (pożar w jednym z marketów ATB, świątyni na terenie cmentarza w Jacewie i sześć kolejnych w dzielnicy mieszkaniowej). Łącznie doszło do 213 pożarów od początku wojny, z czego 160 powstało w wyniku ostrzału lub bombardowania”.
Jak dodał, „226 miejscowości w trzech rejonach obwodu pozostaje bez zasilania (czernihowski - 195, nieżyński - 27, pryłucki - 4)”. – W wyniku rosyjskich bomb i pocisków, które uderzyły w infrastrukturę Czernihowa, dostawy gazu, ciepła i wody zostały częściowo odłączone – nadmienił Czaus.
Wojna w Ukrainie - najnowsze wiadomości na żywo
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET