Boris Johnson podał się do dymisji. Polityk nie będzie już premierem Wielkiej Brytanii i szefem Partii Konserwatywnej. O swojej decyzji Johnson poinformował w specjalnym orędziu do narodu na Downing Street. Jak podaje Sky News, jeszcze przed rezygnacją Johnson powołał nowych ministrów w miejsce tych, którzy zrezygnowali w ciągu ostatnich dwóch dni
- Jest teraz jasne, że wyraźną wolą parlamentarzystów Partii Konserwatywnej jest to, aby był nowy lider tej partii, a więc i nowy premier - powiedział dziennikarzom Johnson.
Informację o planowanej rezygnacji Borisa Johnsona podawały wcześniej BBC i Sky News. Premier miał spotkać się m.in. z Grahamem Bradym, przewodniczącym wpływowego Komitetu 1922, który skupia posłów Partii Konserwatywnej niepełniących żadnych funkcji rządowych. Media podały, że podczas spotkania Johnson zgodził się ustąpić, aby nowy lider partii został wybrany przez zaplanowaną na październik doroczną konwencję ugrupowania.
Boris Johnson podał się do dymisji
Rząd Borisa Johnsona przechodził w ostatnim czasie bardzo poważny kryzys. Od pierwszych dwóch rezygnacji, którą we wtorek późnym popołudniem złożyli w odstępie kilku minut minister zdrowia Sajid Javid i minister finansów Rishi Sunak, ze stanowisk rządowych na różnych szczeblach odeszło łącznie 59 osób.
Bunt w brytyjskim rządzie i fala rezygnacji zaczęły się po tym, jak na jaw wyszła sprawa posła Partii Konserwatywnej Chrisa Pinchera, któremu zarzucono, że molestował kolegów. Boris Johnson tuszował sprawę i nominował Pinchera na ważne stanowisko.
Jeszcze w środę Johnson zapewniał, że nie zamierza rezygnować i mówił, że ma "kolosalny mandat" od wyborców uzyskany w grudniu 2019 roku, a zadaniem premiera, mimo trudnych okoliczności, jest wypełnianie tego mandatu.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET