Brawurowe akcje Ukraińców w Mariupolu. Szef wywiadu ujawnia nowe fakty
- Odbyło się siedem misji zaopatrzeniowych do oblężonego Mariupola - powiedział szef ukraińskiego wywiadu Kyryło Budanow. - Wszystkie misje zakończyły się sukcesem i dostarczyły zaopatrzenie do obrońców Mariupola - dodał generał.
Ponad trzy miesiące trwa wojna w Ukrainie, a wraz z upływem czasu pojawiają się nowe fakty. Na światło dzienne wyszły nowe szczegóły dotyczących brawurowych misji zaopatrzeniowych do Mariupola. Ukraińscy piloci przy pomocy śmigłowców Mi-8, latali do oblężonego miasta, by dowozić zaopatrzenie, uzupełnienia oraz ewakuować rannych.
- Z 16 śmigłowców biorących udział w akcji, dwa zostały zniszczone – powiedział w rozmowie z "The War Zone" generał Kyryło Budanow, szef wywiadu Ukrainy. - Kolejny śmigłowiec został zniszczony, lecąc na ratunek jednemu z zestrzelonych - dodał generał.
- Operacja specjalna została zaplanowana i przeprowadzona przez wywiad - powiedział Budanow. Przez prawie trzy miesiące wojska ukraińskie broniły się w Mariupolu, a następnie okopały się w rozległym kombinacie Azowstal.
Siedem misji
W miarę jak obrońcom Mariupola wyczerpywały się zapasy żywności, wody, środków medycznych i amunicji, a liczba krytycznie rannych rosła, pojawiało się coraz więcej próśb o pomoc. - W sumie było siedem misji zaopatrzeniowych - powiedział Budanow. Szef wywiadów nie podał szczegółów, kiedy miały miejsce.
Mi-8 dostarczyły żołnierzom w Azowstalu broń, amunicję, lekarstwa, żywność i 72 dodatkowych żołnierzy z Pułku Azowskiego. - Wszystkie dostawy zakończyły się sukcesem – powiedział Budanow. - Niestety podczas piątej i siódmej misji straciliśmy po jednym śmigłowcu, a trzeci helikopter przybywający na ratunek również został zniszczony - dodał generał.
Szef wywiadu Ukrainy nie zdradził danych dotyczących ofiar. Zdaniem Pentagonu obrońcy Mariupola wiązali aż 12 rosyjskich batalionowych grup bojowych.
RadioZET.pl/The War Zone
Wojna w Ukrainie - relacja na żywo
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET