Miedwiediew straszy bombą atomową. Otwarcie mówi o "punkcie 19."

1 min. czytania
01.11.2022 21:01
Obserwuj nas na Google

Dmitrij Miedwiediew zagroził użyciem bomby atomowej. Były prezydent Rosji napisał, że wygrana Ukrainy w wojnie i odzyskanie przez Kijów zagrabionych terytoriów stanowiłoby wystarczający argumenty do zastosowania klauzuli zawartej w punkcie 19. rosyjskiej doktryny odstraszania nuklearnego.

dmitrij miedwiediew
fot. Shutterstock

Dmitrij Miedwiediew po raz kolejny zagroził użyciem przez Rosję broni nuklearnej. Putinowski jastrząb skrytykował Zachód za twierdzenia, że "nie można pozwolić Rosji wygrać wojny". W nowym wpisie na Telegramie stwierdził, że oznacza to, że kraje zachodnie oczekują zwycięstwa Ukrainy.

Redakcja poleca

Miedwiediew straszy bombą atomową

Były prezydent Rosji nawiązał do Donbasu i Krymu, które w nielegalnych referendach zostały anektowane przez Rosję. Strona ukraińska konsekwentnie przypomina, że nie uznaje ruchów Moskwy i będzie dążyć do pełnego odzyskania zagrabionych ziem.

 "To oznacza odebranie ich Rosji, a zatem zagrożenie dla istnienia naszego rządu i zagrożenie rozpadem obecnej Federacji Rosyjskiej" - napisał Dmitrij Miedwiediew.

Polityk napisał, że odbicie tych terenów byłoby uzasadnionym powodem do zastosowania klauzuli zawartej w punkcie 19. rosyjskiej doktryny odstraszania nuklearnego.

Zapis dekretu Putina, o którym pisze Miedwiediew, mówi, że ostatnim warunkiem określającym możliwość użycia broni jądrowej przez Rosję jest "agresja na Federację Rosyjską z użyciem broni konwencjonalnej, gdy zagrożone jest istnienie państwa".

RadioZET.pl/ Telegram

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET