Eksplozje w centrum Kijowa po ataku Rosji. "Wszystkie służby w drodze"
Rosja zaatakowała Kijów we wczesny poniedziałkowy poranek przy użyciu dronów kamikadze - informują władze Kijowa i kancelaria prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Doszło do trzech eksplozji w centrum stolicy, w krótkim odstępie czasu, ale władze potwierdziły później kolejne wybuchy.
Wybuchy w Kijowie. W poniedziałek 17 października o poranku doszło do trzech eksplozji w krótkim odstępie czasu. Mer ukraińskiej stolicy Witalij Kliczko poinformował, że miejscem ataku był rejon (dzielnica) szewczenkowski. Ogłoszono alarm przeciwlotniczy.
Wybuchy w centrum Kijowa po ataku Rosji. "Służby są w drodze"
"Wybuch w rejonie szewczenkowskim, w śródmieściu stolicy. Wszystkie służby są w drodze. Później podane zostaną szczegóły. Trwa alarm przeciwlotniczy" - napisał mer na serwisie Telegram. "W wyniku rosyjskiego ataku na Kijów przy użyciu dronów w centrum miasta wybuchł pożar w budynku, który nie jest obiektem mieszkalnym. Kilka budynków mieszkalnych jest uszkodzonych. Na miejscu są medycy. Sprawdzamy doniesienia na temat poszkodowanych" - dodał w kolejnym wpisie mer Kijowa.
Kliczko zaapelował do mieszkańców, by pozostawali w schronach. Dokładnie przed tygodniem, 10 października, stolica Ukrainy i inne miasta kraju stały się celem intensywnego rosyjskiego ataku rakietowego.
"Stolicę zaatakowano dronami kamikadze. Rosjanie myślą, że im to coś pomoże, ale takie działania przypominają agonię" - napisał Andrij Jermak, szef kancelarii Wołodymyra Zełenskiego w serwisie Telegram.
Jermak podkreślił, że w dalszej perspektywie wojny Ukraina potrzebuje od wspierających ją państw Zachodu systemów obrony przeciwlotniczej. Zaapelował, że nie ma czasu na powolne działania. "Więcej broni do ochrony nieba" - podkreślił.
RadioZET.pl/Telegram
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET