"Główna aleja obroniona". Ukraińskie wojsko o walkach w Kijowie
Ukraińskie dowództwo podało najnowsze informacje z walk w Kijowie. - Obroniliśmy główną aleję - poinformowali wojskowi, cytowani przez agencję AFP. Według relacji miejscowych mediów strzały, wybuchy i słupy ognia pojawiają się w wielu miejscach jednocześnie. Rosjanie starają się dostać co centrum Kijowa. Do tej pory nieskutecznie.
Kijów w ogniu. Jednym z miejsc, w których toczyły się ostre walki sił ukraińskich i rosyjskich była Aleja Zwycięstwa, w okolicy stacji metra Berestejska. "Atak został odparty" - głosi wpis na stronie armii ukraińskiej na Facebooku. Nie podano dokładnej lokalizacji starcia. Według Reutersa celem ataku była jednostka wojskowa.
Wcześniej w sieci pojawiły się nagrania z Alei Zwycięstwa. Było widać na nich pożar na jezdni oraz ogień unoszący się z Prospektu Pobiedy, jak mieszkańcy Kijowa nazywają aleję.
Ciężkie walki w Kijowie. Aleja Zwycięstwa obroniona
W stolicy Ukrainy we wczesnych godzinach rannych słychać było częste wybuchy pocisków artyleryjskich. Naoczni świadkowie cytowani przez agencję Reuters donoszą o wymianie ognia. Prezydent Wołodymyr Zełenski ostrzegł, że wojska rosyjskie będą próbowały szturmować stolicę jeszcze tej nocy. Zaapelował do mieszkańców o obronę miasta.
Rosyjskie wojska próbowały zaatakować miejską elektrociepłownię - poinformowało biuro informacji kryzysowej. Armia ukraińska odparła atak. Elektrownia znajduje się w północno-wschodniej części miasta liczącego ponad milion mieszkańców.
Według komunikatu dowództwa ukraińskiego zaatakowana została także baza wojskowa na terenie stolicy. Pojawiły się doniesienia o eksplozjach i strzałach z broni automatycznej. Ciężkie walki odnotowano w pobliżu Wasylkowa, miasta około 40 kilometrów na południe od Kijowa. Znajduje się tam baza lotnicza, którą rosyjskie wojska najwyraźniej planowały zdobyć za pomocą spadochroniarzy.
Wojna w Ukrainie. Najnowsze informacje. Relacja na żywo
RadioZET.pl/AFP/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET