`

Byk uciekł z areny na ulicę. "Samochody taranowały go aż do jego śmierci"

2 min. czytania
10.08.2021 15:04
Obserwuj nas na Google

Byk uciekł z areny w miejscowości Brihueda koło Guadalajary. Zwierzę wybiegło na ulicę w nocy z soboty na niedzielę. Zraniło dwie osoby, po czym zostało staranowane przez samochody. W sieci pokazano nagranie.

byk uciekł z areny
fot. Twitter.com/PodemosCLM

Policja w Hiszpanii prowadzi śledztwo po tym, jak półtonowy byk wydostał się z areny. Zwierzę wybiegło na ulice miasteczka, raniąc dwie osoby. Ostatecznie miało zostać staranowane na śmierć przez samochody.

Jak podaje The Guardian, incydent miał miejsce w liczącej 2400 mieszkańców miejscowości Brihueda. Władze gminy zorganizowały w miniony weekend tzw. concurso de recortes, czyli zabawę z bykami, polegającą na różnych akrobacjach przed zwierzęciem, wykonywaniu skoków czy robieniu uników. Wygrywa ten, kto zostanie uznany za najbardziej odważnego.

W tym stylu walki z bykami zwierzęta nie są ranione ani zabijane, a pod koniec imprezy wracają do zagrody. Jednak w weekend ostatni byk nieoczekiwanie wybiegł przez otwarte drzwi zewnętrzne areny na ulicę.

Hiszpania. Byk uciekł z areny. Został staranowany przez samochody

Zwierzę po drodze rogami raniło dwie osoby. Dwóch mężczyzn w wieku 73 i 64 lat trafiło do szpitala. Zareagowali mieszkańcy miasteczka, którzy postanowili rozwiązać tę sytuację na swój sposób. W sieci pokazano zrobione z balkonu jednego z domów nagranie, na którym widać, że kierowca samochodu nie hamował przed uciekającym zwierzęciem, ale prawdopodobnie celowo na niego najechał. Byk zginął od uderzeń kilku samochodów, które go ścigały. To aberracja - podsumowała na swoim portalu lokalna organizacja przeciwko korridom Guadalajara Antitaurina, cytowana przez PAP.

"Samochody staranowały byka, taranowały go aż do jego śmierci" - opisał świadek, cytowany przez portal elDiario.es. "To nie pierwszy raz, kiedy dochodzi do takiego barbarzyństwa. [...] W poprzednich latach tzw. encierros kupowali tanie samochody z czwartej ręki, aby brać udział w ulicznych gonitwach z bykami" - dodał.

Gwardia Cywilna zidentyfikowała kierowcę, który jako pierwszy uderzył samochodem byka i obecnie bada sprawę. Wobec nasilającego się w Hiszpanii sporu o powszechną delegalizację korridy, podczas której byk najczęściej zostaje zabity, w całym kraju zyskują popularność widowiska niekończące się śmiercią zwierzęcia, takie jak „recortes”, „encierros” i inne.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/PAP/Grażyna Opińska/The Guardian

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET