Horror na weselu, nie żyje pan młody i goście. "Toczyli pianę z ust"
Tragedia na weselu niedaleko miasta Enugu w Nigerii. Nie żyje pan młody i pięcioro gości, a panna młoda i siedem innych osób trafiło do szpitala. Nie wiadomo, co doprowadziło do zgonów i choroby. Policja zapowiedziała, że przeprowadzona zostanie sekcja zwłok.
Huczna impreza weselna niedaleko nigeryjskiego miasta Enugu miała makabryczny finał. Nad ranem znaleziono kilkanaście nieprzytomnych osób, które przewieziono do szpitala. Niestety, nie wszyscy przeżyli.
Do szpitala trafiło w sumie 14 osób. Wszyscy zostali znalezieni przez zaniepokojonych sąsiadów. Wśród ofiar znalazł się m.in. 33-letni pan młody. Osiem osób, w tym panna młoda, wciąż przebywa w szpitalu w ciężkim stanie.
Nigeria. Tragedia na weselu, nie żyje pan młody i goście
Nie wiadomo, co dokładnie wydarzyło się podczas imprezy weselnej, ale pojawiają się pierwsze hipotezy. Okoliczni mieszkańcy uważają, że mogło dojść do zatrucia pokarmowego. Pojawia się także podejrzenie, że weselnicy zatruli się tlenkiem węgla z generatora prądu.
Pierwsze ustalenia wskazują na to, że wspomniany generator prądu został po imprezie wniesiony do domu. Ze względu na generowane opary, urządzeń tego typu nie powinno umieszczać się blisko obiektów, w których przebywają ludzie, a już tym bardziej w środku budynków.
Świadkowie twierdzą, że poszkodowani "toczyli pianę z ust". Lokalne media piszą, że po umieszczeniu generatora prądu w domu, uczestnicy wesela jedli, pili i nie zwracali uwagi na spaliny, które mogły doprowadzić do ich śmierci.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET