`

Koniec wojny w Ukrainie już blisko? "Aktywna faza prawie zakończona m.in. pod Kijowem"

2 min. czytania
18.03.2022 17:27
Obserwuj nas na Google

- Aktywna faza wojny na Ukrainie powinna zakończyć się za 2-3 tygodnie - uważa doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz. Według niego w połowie albo pod koniec kwietnia mieszkańcy Kijowa, którzy wyjechali z miasta, będą mogli wrócić do domów. 

Wojna w Ukrainie
fot. AP/Associated Press/East News

Doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego napisał w serwisie Telegram, że aktywna faza jest prawie zakończona pod Kijowem, Charkowem, Sumami i Czernihowem. Rosjanie od 24 lutego nacierali na te miasta dużymi siłami, ale wojsko ukraińskie skutecznie odpierało ataki.

Kiedy zakończy się wojna w Ukrainie?

- Nawet jeśli wyskrobią skądś jakieś rezerwy, spróbują przejść do ofensywy, to i tak wszystko zakończy się ich klęską. Po prostu o tydzień czy 10 dni będzie to dłużej trwać - uważa Arestowycz.

ZOBACZ TAKŻE:  Wojna na żywo - najnowsze informacje

- Zakończenie jest jedno, strategicznie przegrali, przegrywają też operacyjnie - ocenił. Według niego w połowie albo pod koniec kwietnia mieszkańcy Kijowa, którzy wyjechali z miasta, będą mogli wrócić do domów.

Prognozy Ołeksija Arestowycza już raz się sprawdziły. Doradca ukraińskiego prezydenta w 2019 roku opisał możliwy przebieg pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę. Jako termin możliwej napaści wskazał lata 2021-22. - Rosjanie przeprowadzą ataki z powietrza, uderzą czterema armiami zgromadzonymi u naszych granic, będą oblegać Kijów, podejmą też próbę otoczenia naszych wojsk w strefie ATO (Antyterrorystyczna Operacja na wschodzie Ukrainy - red.), spróbują przebić się z Krymu do Zbiornika Kachowskiego, aby zapewnić dostęp do wody dla Krymu. Atak przeprowadzą też z terytorium Białorusi, będą powoływać nowe republiki ludowe, przeprowadzać akcje sabotażu i atakować cywilne cele - wymieniał Arestowicz.

Redakcja poleca

Wojna w Ukrainie - relacja na żywo:

RadioZET.pl/PAP/oprac. AK

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET