Ciała ze śladami tortur, rodzina pochowana z dzieckiem. Szokujące doniesienia z Iziumu
Ciała wydobyte z grobów w okolicy wyzwolonego spod rosyjskiej okupacji Iziumu, na północnym wschodzie Ukrainy, noszą ślady tortur - poinformował w piątek szef administracji obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow. Niemal wszystkie osoby, których ciała ekshumowano, zginęły na skutek przemocy - dodał. Ponadto w jednym z grobów pochowano rodzinę z małym dzieckiem - podają ukraińscy urzędnicy.
W wyzwolonym spod rosyjskiej okupacji Iziumie w obwodzie charkowskim ukraińscy śledczy znaleźli setki grobów. Ludzi grzebano w lesie niedaleko miasta. Niektórzy mieli być przed śmiercią torturowani.
Śledczy z Kijowa powiedzieli, że naliczyli 450 osób pochowanych w masowym grobie koło Iziumu. Znaleźli też 10 “centrów tortur”. Reporter AFP na miejscu widział co najmniej jedno ciało ze związanymi rękami.
Izium. Ciała znalezione w masowym grobie mają ślady tortur
- Jest kilka ciał z rękoma związanymi na plecach. Jeden człowiek został pochowany ze sznurem na szyi. Jest jasne, że tych ludzi torturowano i zabito - oświadczył szef administracji obwodu charkowskiego Syniehubow w serwisie Telegram. Przekazał, że na większości grobów nie wskazano imion osób pochowanych, są jedynie numery.
Gubernator oszacował, że 99 proc. ekshumowanych dotąd ciał nosi oznaki śmierci na skutek przemocy. Nie wyjaśnił, ile ciał zostało dotąd ekshumowanych. Syniehubow dodał, że wśród pochowanych w tym miejscu są dzieci. Zapewnił, że każdy przypadek zostanie zbadany i oceniony pod kątem prawnym, w tym w sądach międzynarodowych.
Reporterzy AFP byli w lesie pod Iziumem, w którym zobaczyli groby z prowizorycznymi krzyżami i oznaczone numerami. Na jednym był napis: “Armia ukraińska, 17 osób. Kostnica Izium”. Według relacji reportera AFP na prowizoryczny cmentarz można dostać się odbijając z głównej drogi z Iziumu do Charkowa w polną drogę. Masowy grób znajduje się po prawej stronie, około 100 merów pod drzewami. Obecnie prowadzona jest tam ekshumacja zwłok.
Na niektórych grobach złożono kwiaty w hołdzie zmarłym. Według Olega Kotenko, urzędnika państwowego odpowiedzialnego za poszukiwanie osób zaginionych w całym kraju, pochowano tam rodzinę z małym dzieckiem. - Zostali zabici. Są świadkowie z tego samego budynku. Widzieli, co się stało i pochowali tu tych ludzi - powiedział. Urzędnik dodał, że w bezimiennych grobach pochowano ludzi, których ciała znaleziono na ulicy.
Organizacja Narodów Zjednoczonych w Genewie chce wysłać zespół, który ustali okoliczności śmierci osób pochowanych w lesie pod Iziumem.
Sale tortur w Bałakliji
Podobnych odkryć ukraińscy śledczy i urzędnicy dokonują w innych miastach, które zostały wyzwolone w błyskawicznej kontrofensywie w obwodzie charkowskim. Komendant policji Igor Klymenko powiedział, że w mieście Bałaklija i w innych miejscowościach znaleziono sale tortur.
- Na terytoriach okupowanych od miesięcy panuje szerzący się terror, przemoc, tortury i masowe mordy - podsumował doradca prezydenta Ukrainy Mychjało Podoliak.
RadioZET.pl/PAP/AFP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET