Martwe norki wychodzą na powierzchnię. Makabryczne sceny w Danii
Zwłoki tysięcy martwych norek, które w Danii w obawie przed mutacją koronawirusa uśmiercono i zakopano w ziemi, wychodzą na powierzchnię, bo jak się okazało, wykopano dla nich zbyt płytkie doły - opisuje w czwartek brytyjski dziennik "The Guardian".
Martwe norki wychodzą na powierzchnię - pisze dziennik "The Guardian". "W miarę jak ciała ulegają rozkładowi, mogą powstawać gazy. To powoduje, że ciała trochę się rozszerzają. W efekcie, w najgorszym przypadku, norki są wypychane z ziemi" - powiedział publicznej duńskiej stacji DR rzecznik policji Thomas Kristensen.
Policja w Zachodniej Jutlandii próbowała przeciwdziałać temu zjawisku, zrzucając dodatkową warstwę ziemi na metrowej głębokości dół, w którym na tamtejszym poligonie zakopano kilka tysięcy martwych norek.
Martwe norki wychodzą na powierzchnię. Przerażające sceny w Danii
"To naturalny proces. Niestety, jeden metr ziemi nie zawsze oznacza to samo - zależy to od tego, jaki to rodzaj gleby. Problem w tym, że piaszczysta gleba w Zachodniej Jutlandii jest zbyt lekka. Więc musieliśmy położyć więcej ziemi na wierzchu" - wyjaśnia Kristensen.
Dodatkowo, jak informują lokalne media, zwierzęta mogły być zakopane zbyt blisko jezior i podziemnych rezerw wody, co wywołało obawy przed ewentualnym skażeniem gruntu i zasobów wody pitnej.
"Wygląda na to, że nikt tak naprawdę nie wie, jakie są tego konsekwencje. Muszę przyznać, że uważam to za niepokojące" - powiedziała dziennikowi "Jyllands-Posten" Susan Munster z duńskiej agencji zajmującej się wodami publicznymi. Dodała, że przynajmniej dwóch miejscowych burmistrzów zażądało wykopania i spalenia norek.
Dania wybije miliony norek. Zwierzęta przenoszą zmutowanego koronawirusa
Jak pisze "The Guardian", zdjęcia i nagrania wideo z wypychanymi na powierzchnię martwymi norkami krążą po mediach społecznościowych w Danii z komentarzami w stylu: "2020 - rok zmutowanych norek-zabójców" czy "uciekajcie - norki przyjdą po was".
Duńskie ministerstwo środowiska stwierdziło, że zjawisko to jest "tymczasowym problemem związanym z procesem rozkładu" i zapewniło, że "w celu uniknięcia potencjalnych problemów dla zwierząt i ludzi" obszar ten będzie monitorowany 24 godziny na dobę, aż do momentu postawienia ogrodzenia.
Dania, największy na świecie eksporter futer z norek, ogłosiła na początku listopada, że po odkryciu zmutowanej wersji wirusa, który mógłby zagrozić skuteczności przyszłych szczepionek, wybije ponad 15 milionów hodowanych w tym kraju norek.
RadioZET.pl/ PAP/ The Guardian
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET