Pokazano przerażającą mapę rosyjskich zbrodni. To tam znaleziono ciała cywilów
New York Times opublikował mapę zbrodni dokonanych przez rosyjskie wojska w Buczy w obwodzie kijowskim. Na grafice dokładnie zaznaczono ponad 20 miejsc, w których znaleziono ciała zamordowanych cywilów.
Mer Buczy Anatolij Fedoruk poinformował kilka dni temu, że udało się już określić tożsamość 163 z około 320 zamordowanych cywilów, których ciała odnaleziono na terenie miasta po wycofaniu się wojsk rosyjskich.
- To mieszkańcy naszego miasta, którzy zostali cynicznie zabici, byli brutalnie torturowani przez Rosjan. Znamy ich nazwiska, imiona, imiona odojcowskie, wiemy, gdzie mieszkali, kim byli: ojcami, synami, żonami w tej czy innej rodzinie - powiedział Fedoruk.
Masakra w Buczy. Pokazano mapę rosyjskich zbrodni
New York Times opublikował mapę zbrodni dokonanych przez putinowskie wojska w Buczy. Na grafice widzimy ponad 20 punktów, w których znaleziono ciała zamordowanych cywilów. Po wycofaniu się Rosjan w Buczy znaleziono około 320 ciał osób, które zginęły od bezpośrednich postrzałów.
Podkijowska Bucza została wyzwolona przez wojska ukraińskie. Od następnego dnia przedstawiciele ukraińskich władz i media informowali o odnalezieniu licznych ciał cywilów, zabitych przez okupujących wcześniej miasto Rosjan. Niektóre z ofiar, odnajdywanych nie tylko w Buczy, ale i innych podkijowskich miejscowościach, miały być torturowane przed śmiercią - informowała PAP.
Znaczne zniszczenia są w sąsiednim Irpieniu. Tam na głównej ulicy zalegają cały czas wraki spalonej rosyjskiej kolumny pancernej, utrudniając przejazd przez miasto. W niektórych miejscach na ulicy leżą wciąż trupy.
Masowe zbrodnie na ludności cywilnej zostały dokonane w Buczy, Irpieniu, Hostomlu, Borodziance, a także innych miejscowościach nieopodal Kijowa. Dokładna liczba zamordowanych tam przez wojska rosyjskie osób wciąż jest ustalana.
RadioZET.pl/ PAP/ Ukrinform/ New York Times
Wojna w Ukrainie na żywo. Najnowsze informacje
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET