"Matka zmarła w jego objęciach". Wstrząsająca historia Illi z Mariupola

2 min. czytania
15.05.2022 15:33
Obserwuj nas na Google

Szpital dziecięcy Ochamtdyt w Kijowie poinformowali na swojej stronie na Facebooku o wstrząsającej historii jednego ze swoich pacjentów, 10-letniego Illi z Mariupola. "Przeżył rosyjski ostrzał, chociaż został ranny i groziła mu amputacja nogi. Jego mama, ranna w głowę w czasie tego samego ataku, zmarła w jego ramionach" - napisano.

Illa
fot. Facebook/НДСЛ Охматдит

10-letni Illa z Mariupola przeżył rosyjski ostrzał, chociaż został ranny i groziła mu amputacja nogi. Jego mama, ranna w głowę w czasie tego samego ataku, zmarła w ramionach syna – poinformowali lekarze szpitala dziecięcego Ochmatdyt w Kijowie, w którym przebywa teraz chłopiec.

ZOBACZ TAKŻE:  Wojna na żywo - najnowsze informacje

„Ranni i bez sił, leżeli objęci na kanapie. Mama przytulała syna, dopóki biło jej serce. Natalia umarła w objęciach syna” – czytamy w historii chłopca z Mariupola, opublikowanej na Facebooku kijowskiego szpitala.

Wstrząsająca historia Illi z Mariupola

Mama i syn próbowali ukryć się przed rosyjskim ostrzałem, lecz nie zdążyli. Oboje zostali ranni – kobietę odłamki trafiły w głowę, chłopcu rozerwały nogę. Ranna matka zdołała dociągnąć synka do mieszkania znajomych.

Redakcja poleca

Chłopca zabrali rosyjscy wojskowi. Najpierw wywieźli go do okupowanego Nowoazowska, potem – do Doniecka, gdzie omal nie zapadła decyzja o amputacji nogi Illi. Z Doniecka wywiozła go babcia, która w tym celu „przekroczyła granice czterech krajów”.

Do Ochmatdytu chłopiec trafił w dniu swoich urodzin. Wkrótce lekarze mogli powiadomić go, że znów będzie chodzić. „Chłopiec rozpromienia się, gdy odwiedza go dużo ludzi, ale smutek nie znika z jego oczu” – napisali lekarze.

Jak podano w relacji, w sprowadzeniu chłopca z powrotem na terytorium kontrolowane przez władze Ukrainy pomogli współpracownicy prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Zełenski odwiedził chłopca w szpitalu.

Wojna w Ukrainie - najnowsze wiadomości na żywo

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET