Zabito rosyjskiego pułkownika. Putin stracił 15. najwyższego dowódcę armii
Nie żyje Aleksiej Szarow. Rosyjski dowódca 810. Brygady Piechoty Morskiej został zabity w pobliżu Mariupola i Mikołajowa. Informację o jego śmierci podał rzecznik władz obwodowych Serhij Bratczuk.
Wojna w Ukrainie jest coraz bardziej dotkliwa dla Rosjan. W środę Serhij Bratczuk poinformował o śmierci kolejnego rosyjskiego dowódcy - Aleksieja Szarowa.
"Nasze wojsko zniszczyło dowódcę rosyjskiej brygady piechoty morskiej. To czeka każdego, kto spróbuje gwałcić ukraińskie kobiety i zabijać nasze dzieci. Nie będzie dla nich usprawiedliwienia" – podał Bratczuk.
Wpis na temat śmierci Szarowa zamieścił również oficer ukraińskich Sił Zbrojnych Anatolij Sztefan.
Nie żyje rosyjski pułkownik. Był 15. dowódcą w armii Putina
"Pułkownik Aleksiej Szarow (w Mariupolu) jest dowódcą oddzielnej brygady Gwardii Żukowa. Zgubiłem się w trakcie ćwiczeń, ale wrócę do domu, jak należy. Chwała narodowi Ukrainy, śmierć wrogom" - napisał w poście, nawiązując do rosyjskich wojskowych, którzy przekonywali, że nie biorą udziału w wojnie, ale są na ćwiczeniach.
Brytyjskie dzienniki „Daily Mail” i „The Sun” podały, że Aleksiej Szarow jest 15. wysokiej rangi dowódcą, jakiego rosyjska armia straciła od początku napaści na Ukrainę.
ZOBACZ TAKŻE: Wojna w Ukrainie - najnowsze informacje na żywo
Aleksiej Szarow dowodził 810. Brygadą Piechoty Morskiej. Według mediów miał zaatakować Odessę na południu Ukrainy. Jeszcze rok temu ta jednostka była uznawana przez Rosjan za wyjątkowo zasłużoną. Żołnierze tej brygady mieli brać udział w wojnie w Syrii i aneksji Krymu.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET