Niemcy zbierają dowody na zbrodnie wojenne Rosji. Trwa śledztwo
Niemiecka prokuratura federalna rozpoczęła śledztwo w sprawie możliwości popełnienia zbrodni wojennych przez wojska rosyjskie na terenie Ukrainy - poinformował we wtorek minister sprawiedliwości Marco Buschmann.
Wojna w Ukrainie od 13 dni zbiera śmiertelne żniwo, każdego dnia giną cywile, a ponad dwa miliony ludzi musiało zostawić cały dorobek i w pośpiechu uciekać do obcego kraju, by ratować życie swoje i swoich dzieci. Tylko w poniedziałek w miastach Sumy i Mikołajów zginęło co najmniej 25 osób, w tym dwoje nieletnich. Ukraińskie służby opublikowały ponadto film, na którym widać, jak pojazd opancerzony okupanta ostrzeliwuje prywatne auto.
2 marca Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze na wniosek 38 państw wszczął śledztwo ws. zbrodni wojennych popełnionych w Ukrainie. We wtorek podobną decyzję podjęła niemiecka prokuratura federalna, która prowadzi odrębne postępowanie. Nakaz wydał minister sprawiedliwości Marco Buschmann.
Rosja popełnia zbrodnie wojenne w Ukrainie
Według informacji dpa prokuratura posiada już konkretne dowody na zbrodnie wojenne, które zostały popełnione do tej pory. Śledczy obawiają się, że przestępstw będzie więcej.
Pierwszym krokiem w rozpoczętym śledztwie jest zabezpieczenie jak największej liczby dowodów. Informacje te będą później wykorzystywane do pociągnięcia konkretnych osób do odpowiedzialności karnej – dodaje dpa. Przed haskim trybunałem może stanąć m.in. Władimir Putin, bo to on wydał rozkaz zaatakowania zachodniego sąsiada.
Wojna w Ukrainie. Relacja na żywo. Najnowsze informacje
RadioZET.pl/PAP, mszu, akl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET