Balon spadł na Morven Ferry Road, tuż za Arrowtown, około 10 rano w piątek - podała australijska stacja 7News. Kosz znaleziono na ziemi, a tkanina balonu opadła na linię energetyczną. Kierownik zespołu ratownictwa St John Ambulance w Queenstown David Baillie przekazał, że ranni byli rozproszeni na obszarze o długości boiska piłkarskiego, dlatego - jak wskazał - dotarcie do poszkodowanych zajęło trochę czasu.
"Podczas zbliżania się do ziemi balon został złapany przez nagły podmuch wiatru, a kosz z pasażerami został uderzony w niskim nachyleniu" - poinformowała zarządzająca nim firma Sunrise Baloons, która podkreśliła, że sam lot przebiegał bez zakłóceń.
Nowa Zelandia. Balon na gorące powietrze spadł na ziemię razem z pasażerami
Burmistrz Queenstown Lakes Jim Boult powiedział telewizji 7News, że balon spadał tam, gdzie powinien, gdy nagle podmuch wiatru zepchnął go w stronę posiadłości. - Niektórzy ludzie zostali wyrzuceni z kosza, pozostali z niego wyszli. Kosz z balonem był ciągnięty po ziemi, aż uderzył w ogrodzenie – relacjonował.
Świadkiem wypadku była Sonja McCord. Kiedy przejeżdżała w pobliżu, zauważyła balon blisko ziemi. - Pomyślałam, że schodzi zbyt szybko. Wydawało mi się, że załoga jest w niebezpieczeństwie – powiedziała.
Na miejsce przyjechały jednostki policji, pogotowie ratunkowe, straż pożarna, urząd lotnictwa cywilnego oraz komisja ds. wypadków transportowych.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
RadioZET.pl/7News/The Guardian
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET