`

Piekło najemników Putina w Ukrainie. Wyciekło nagranie

2 min. czytania
27.10.2022 17:22
Obserwuj nas na Google

Gdy tu przyjechaliśmy, było nas 50. Ocalało dwunastu – powiedział ranny żołnierz Rosji, który dostał się do niewoli. Okazało się, że należał do grupy Wagnera, tzw. armii najemników Władimira Putina, wysłanej na wojnę w Ukrainie. Co ciekawe, na front trafił prosto z więziennej celi, gdzie miał odsiadywać wyrok za zabójstwo.

Piekło najemników Putina w Ukrainie
fot. screen YEVHEN TITOV/AFP/East News/screen Twitter.com

Rosja straciła impet w wojnie w Ukrainie, a jedno z niewielu natarć, jakie prowadzi w ostatnim czasie, ma miejsce pod Bachmutem. W rejon trafili wojskowi z tzw. grupy Wagnera, najemniczej armii Władimira Putina.

O miasto od miesięcy toczą się zażarte walki, niemniej Rosjanie nie zdołali przekroczyć jego peryferii. Okazuje się, że również najemnicy z prywatnej armii Putina wykrwawiają się w Ukrainie.

Piekło najemników Putina w Ukrainie. Wyciekło nagranie

W sieci pojawiło się nagranie, na którym żołnierze ukraińscy rozmawiają z leżącym na ziemi agresorem. Krwawiący mężczyzna trafił do ich niewoli. Okazało się, że należał do grupy Wagnera, a na wojnę trafił prosto z więziennej celi.

Redakcja poleca

Wagnerowiec wprost przyznał, że odsiadywał w Rosji wyrok zabójstwa. Stwierdził, że działał w samoobronie, ale sąd mu nie uwierzył. To dowodzi, że Putin wysłał na front kryminalistów odsiadujących wyroki za najcięższe zbrodnie.

- Gdy tu przyjechaliśmy, było nas 50. Ocalało dwunastu – mówił żołnierz Rosji. Zapytany o inne jednostki wroga odparł, że dowództwo trzyma rygor wśród walczących na froncie. - Mieszkamy tam wszyscy razem. Jak stado. Nie możemy oddalać się więcej niż 100 metrów od bazy - mówił Rosjanin.

Więźniowie z Rosji walczą w Ukrainie od pierwszych dni wojny, a obecnie trafiają na front również po ogłoszeniu we wrześniu częściowej mobilizacji.

Przedstawiciel ukraińskiej Gwardii Narodowej płk Mykoła Urszałowycz poinformował w czwartek, że w minionych dniach siły ukraińskie zniszczyły pod Bachmutem dwie grupy rosyjskiej formacji najemniczej zwanej "grupą Wagnera" i dwóch najemników wzięto do niewoli. Do starcia doszło 24 i 25 października na kierunku Bachmutu - powiedział Urszałowycz, cytowany przez portal Suspilne.

Ukraiński wywiad wojskowy oceniał w ostatnich dniach, że "grupa Wagnera" werbuje do swych szeregów więźniów, skazanych za zabójstwa, gwałty i przestępstwa narkotykowe. Nierzadko są to ludzie chorzy, np. zakażeni wirusem HIV czy wirusowym zapaleniem wątroby typu C.

RadioZET.pl/PAP/Twitter

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET