Piorun zabił kobietę i jej psy. "Jedna szansa na milion"
Kobieta i jej dwa psy zostały śmiertelnie porażone piorunem w Pico Rivera w Stanach Zjednoczonych. Do tragedii doszło w środę, gdy nad Południową Kalifornią przeszły burze.
Mieszkanka Los Angeles zginęła podczas burzy. Według policji do zdarzenia doszło przed godziną 9 w środę. Front sztormowy przetoczył się przez Południową Kalifornię, doprowadzając do przerw w dostawie prądu i zamknięcia plaż.
USA. Nie żyje kobieta i jej psy. Zginęli od rażenia piorunem
Kobieta wyszła na spacer z psami w Pico Rivera. Tego tragicznego poranka nad regionem przeszły burze z piorunami. Wyładowania atmosferyczne spowodowały co najmniej jeden pożar i wymusiły tymczasowe zamknięcie plaż hrabstwa Orange w Newport Beach i Laguna Beach - podała stacja 10 news.
Ciało Amerykanki znaleziono w pobliżu rzeki San Gabriel. Zginęli także jej pupile. - To jest jedna szansa na milion, że coś takiego się wydarzy i właśnie się wydarzyło – mówił policjant z Los Angeles Patrick Morey w rozmowie z „Los Angeles Times”.
Według powiatowej straży pożarnej kobieta została trafiona piorunem w pobliżu alei Mines i Rimbank, około 24 kilometry na południowy wschód od centrum Los Angeles. Asfalt w miejscu tragedii wskazywał na to, że w ziemię uderzyła ogromna siła. - Kiedy pogoda jest nieprzewidywalna, zawsze ostrzegamy, aby pozostać w domu - powiedział Morgan Arteaga z departamentu szeryfa w Los Angeles, cytowany przez stację NBC Los Angeles.
Sąsiedzi zmarłej relacjonowali, że słyszeli grzmoty i widzieli błyskawice przez cały ranek. Ofiarę zidentyfikowano jako 52-letnią Antonię Mendozę Chavez. Według Glorii Colocho, u której zmarła wynajmowała mieszkanie, 52-latka osierociła dwójkę dzieci.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET