Chiny coraz mocniej oplatają Europę. „Nasz region jest bramą”
Podcast „Współrzędne Świata”. Plan Chin wobec Europy
Według Eurostatu w 2021 r. Chiny były trzecim co do wielkości partnerem w eksporcie towarów z UE (10,2 proc.) i największym partnerem w imporcie towarów do UE (22,4 proc.). Wśród państw UE Holandia była największym importerem towarów z Chin, a Niemcy były największym eksporterem towarów do Chin w 2021 r.W ocenie Czubkowskiej Chińczycy traktują inwestycje w Europie Środkowo-Wschodniej jako eksperyment, jak daleko mogą się posunąć. - Chińskie firmy dowożą spektakularne projekty, jak most łączący Dubrownik z kontynentalną Chorwacją. On robi wrażenie. Chorwaci nie wierzyli, że kiedykolwiek on powstanie. Co ciekawe, dofinansowano go z unijnych dotacji – wyjaśniła.- Chińczycy uczą się, jak działać w unijnej przestrzeni. Oczywiście największe pieniądze robią w Europie Zachodniej, ale my jesteśmy bramą. Nie tylko geograficzną, ale wypracowywania przez Chińczyków pewnych mechanizmów. Nie patrzyłabym na Chiny, co podkreślam w książce, tylko z perspektywy obrotu handlowego. To nie jest takie proste. Niezwykle ważny jest soft power i wpływy idące za pośrednictwem dużych firm technologicznych – tłumaczyła.O tym, jak wpływy gospodarcze i polityczne Chin mocno się przeplatają, pokazuje dobrze przykład Czech. - Nie tylko kancelaria byłego premiera Andrieja Babisza i obecnego prezydenta Milosza Zemana mocno powiązały się z Chinami. Od inwestycji w klub piłkarski klubu Slavia Praha i media, po doradztwo polityczne, w tym słynna historia Ye Jianminga – mówiła Czubkowska. Wspomniała przedsiębiorcę, który w 2015 r. był specjalnym doradcą ekonomicznym prezydenta Czech, a obecnie przebywa w chińskim areszcie pod zarzutem korupcji.W imię dobrych relacji z Chinami Czesi poświecili nawet Krecika z kultowej animacji. - Kilka lat temu została zawarta umowa pomiędzy spadkobierczynią twórcy Krecika, czeskim rządem, czeską i chińską telewizją publiczną. Powstała nowa wersja „Krecik i Panda”. Krecik nie tylko mówi, ale i mieszka z Pandą. Razem śpiewają o tym, jak „ważna jest przyjaźń na świecie” – wskazała Czubkowska.Z nadzieją na Chiny od lat patrzą również Węgrzy. - Sztandarową inwestycją jest trasa kolejowa Belgrad-Budapeszt. Tu nie chodzi o kolej osobowa, ale towarową. Węgry zaciągnęły duży kredyt w chińskim banku inwestycyjnym. Wśród warunków jest zlecenie budowy chińskiej firmie, która ściąga swoich pracowników. Trochę takie perpetuum mobile. Poza tym umowy w podobnych sprawach są utajane – tłumaczy Czubkowska.Europa nałoży sankcje na Chiny za Tajwan?
Podejście państw europejskich do Chin może się zmienić, jeśli władze w Pekinie zrealizują groźby wobec Tajwanu. Zastępca dyrektora CIA David Cohen w połowie września przekazał, że prezydent Chin Xi Jinping miał przekazać swoim generałom, że chce by Armia Ludowo-Wyzwoleńcza była zdolna do zajęcia Tajwanu siłą do 2027 roku. - Patrząc na to, jak państwa Azji Południowo-Wschodniej i antypodów zareagowały na rosyjską inwazję na Ukrainę, to przyłączyły się momentalnie do sankcji na Rosję. Ponadto przez Polskę przesyłały konkretne wsparcie militarne – z Japonii, Australii czy Tajwanu. Nie łudźmy się. To było granie na zasadach wzajemności gdyby coś złego się zadziało w obrębie Tajwanu, który jest najbardziej narażony na chińską inwazję - tłumaczyła Czubkowska.O możliwości nałożenia sankcji unijnych na Chiny za ewentualną inwazję na Tajwan podawała pod koniec września agencja Reuters. Według tych doniesień Tajpej bardzo intensywnie prowadzi negocjacje z unijnymi urzędnikami.Czubkowska komentowała: - Jeżeli USA mocno nacisną, to w przypadku inwazji na Tajwan Europa może próbować wycofać się z Chin. Ale będzie to bardzo trudne. W naszym regionie najmocniejsze relacje z Chinami mają Węgry, Serbia i Czarnogóra. Ale w takim scenariuszu najważniejsze będą Niemcy, które są mocno powiązane gospodarczo z Chinami, przede wszystkim w przemyśle motoryzacyjnym i ciężkim. Wiele zależy od nacisków USA i czy będą w stanie zaoferować jakąś alternatywę gospodarczą.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET