Pogoda szaleje. Gwałtowne burze, huraganowy wiatr i 900 tys. ludzi bez prądu
Burza w Kanadzie osiągnęła taką moc, że prawie mogła być zakwalifikowana jako tornado. Kataklizm uderzył w najbardziej zaludnioną część Kanady Ontario i Quebec, pozbawiając prawie 900 tys. domów prądu. Nie żyją co najmniej cztery osoby.
Gwałtowne burze z huraganowym wiatrem i intensywnymi opadami, które nawiedziły w sobotę dwie kanadyjskie prowincje Ontario i Quebec wyrządziły poważne zniszczenia. Cztery osoby poniosły śmierć, a kilkanaście zostało rannych.
Prawie 900 tys. domów zostało pozbawionych prądu. Jak poinformowała policja, trzy osoby straciły życie przygniecione przez padające drzewa, a czwarta utonęła w rzece.
900 tys. osób bez prąd
Lokalni dostawcy energii Hydro One i Hydro-Quebec podali, że w sobotę wieczorem prawie 900 tys. domów mieszkalnych i firm na wschodzie Kanady było pozbawionych prądu - 340 tys. w Ontario i 535 tys. w Quebecu.
W Ontario mieszka prawie 40 proc. z 38,2 miliona mieszkańców Kanady. Uruchomiono operacje nadzwyczajne w celu oceny szkód i zagrożeń na ziemi, powiedział Jim Watson, burmistrz Ottawy, stolicy Kanady.
Mieszkańcy za pośrednictwem mediów społecznościowych zamieszczali zdjęcia i nagrania pokazującą zniszczenia po burzy, która trwała ponad dwie godziny.
RadioZET.pl/PAP/Reuters
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET