Pokazali nagranie z Putinem. "Panicznie się tego boi"

2 min. czytania
02.09.2022 15:57
Obserwuj nas na Google

Nie milkną echa wizyty Putina w Kaliningradzie. Do sieci trafiło wideo, na którym widać, jak kolumna opancerzonych limuzyn z dyktatorem przemierzała przez ulice miasta. Były oficer GROM płk Andrzej Kruczyński zwrócił uwagę na jeden moment na nagraniu. - Putin panicznie się tego boi - powiedział Wirtualnej Polsce.

Władimir Putin
fot. PAP/EPA/GAVRIIL GRIGOROV/SPUTNIK/KREMLIN POOL / POOL/Telegram/kenig01

Eksperci oceniają, że wizyta Władimira Putina w Kaliningradzie to "czysto propagandowy ruch" obliczony na odrobienie strat w sondażach. Według specjalistów chce on pokazać, że jest silnym liderem.

Dyktator spotkał się m.in. z dziećmi, którym mówił także o wojnie w Ukrainie. "Rosyjska »operacja specjalna« nie jest »agresją«, a jedynie próbą zakończenia wojny, jaką Kijów toczy przeciwko własnemu narodowi" - powtórzył najbardziej obrzydliwe tezy Kremla.

Redakcja poleca

Nagranie z Putinem. Były oficer GROM zwraca uwagę na jeden szczegół

W serwisie Telegram pojawiło się wymowne nagranie z pierwszego dnia wizyty Putina w Kaliningradzie. Widać na nim, jak kolumna samochodów jechała zamkniętymi ulicami miasta. Tym razem nie było przywitania z mieszkańcami i uścisków dłoni, a na przejazd gospodarza Kremla czekała zaledwie grupka gapiów.

Kiedy limuzyna się zatrzymała, Putin na chwilę wyszedł do rodaków, by ich pozdrowić. - Czy wszystko w porządku? Nikt nie obraża...? - pytał odgrodzony od tłumu ochroniarzami i dwoma rzędami opancerzonych aut. - Dziękuję! Bardzo dobrze - odpowiedział jeden z gapiów. Potem rosyjski przywódca pomachał zgromadzonym i odjechał.

Według płk Andrzeja Kruczyńskiego, byłego oficera GROM i uczestnika misji w Bośni, Kosowie oraz Iraku powód takiego zachowania jest jeden. - Skoro jest u siebie w kraju, a nie wychodzi do ludzi, możemy przypuszczać, że Putin żyje w strachu. Nikomu nie ufa. Musi panicznie obawiać się jakichś nieprzyjaznych incydentów, skoro ochrona nie dopuszcza do takich spotkań - powiedział Wirtualnej Polsce.

Zwrócił uwagę na to, że w wielu zapalnych regionach świata ochroniarze potrafili zadbać o bezpieczeństwo przywódców. - A więc strach samego Putina odgrywa tutaj rolę. I właściwie to tylko należy się z tego cieszyć - podsumował.

Władimir Putin w Kaliningradzie. Zaskakujące słowa dyktatora: "Nawet nie wiedzą"

RadioZET.pl/Wirtualna Polska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET