`

Polskie czołgi w rejonie walk. Zamontowano im nowy pancerz

Jan Wysocki
3 min. czytania
01.06.2022 12:52
Obserwuj nas na Google

W rejonie ciężkich walk na łuku rzeki Doniec zauważono czołgi dostarczone przez Polskę. To między innymi T-72M1R, które przejeżdżały przez przyfrontowy Bachmut. Coraz więcej zachodniej broni jest dostarczanych na Ukrainę. Polskie czołgi są wyposażane w pancerz Kontakt-1 - W trakcie wojny takie zabezpieczenie jest lepsze niż nic - tłumaczy ekspert.

Polski czołg T72M1R
fot. Twitter/The Dead District

Wojna w Ukrainie trwa już niemal sto dni. Kijów coraz częściej opiera się na dostawach potrzebnego ciężkiego sprzętu z Zachodu. Coraz więcej pojawia się zdjęć i nagrań, które ukazują przekazany sprzęt wojsku ukraińskiemu. W mediach społecznościowych pojawiła się fotografia, na której widać polską zmodernizowaną wersję czołgu T-72M1 do wersji "R", na którym zamontowano pancerz reaktywny Kontakt-1.

Jak działa Kontakt-1?

- Kontakt-1 to stary pancerz reaktywny pierwszej generacji, przyjęty do służby jeszcze w połowie lat 80 w ZSRR jako jedna z warstw chroniących załogi czołgów takich, jak np. T-64BW, T-55AMW itd. To stosunkowo prosty pancerz wybuchowy, w jego kasecie znajduje się właściwy ładunek, złożony z dwóch metalowych płytek oddzielonych warstwą materiału wybuchowego. Po trafieniu pocisku materiał ten wybucha i odpycha metalową płytę zewnętrzną od wewnętrznej z dużą siłą. Ta płyta zewnętrzna wówczas uszkadza pocisk. Kontakt-1 jest jednak, jak wspomniałem, stary i skuteczny tylko przeciwko pociskom z głowicami kumulacyjnymi, do tego starym, bez prekursora. PG-7W do RPG-7 zatrzyma, ale nowoczesnych wschodnich granatników, jak RPG-30, nie da rady powstrzymać przed zniszczeniem czołgu, podobnie nowocześniejszych przeciwpancernych pocisków kierowanych (ppk). Jest to więc jakieś zabezpieczenie nawet dziś, w trakcie wojny lepsze niż nic, ale ochrona przeciwko nowoczesnej broni ppanc. jest iluzoryczna - tłumaczy ekspert z miesięcznika "Wojsko i Technika" Bartłomiej Kucharski.

Redakcja poleca

Jak zauważa Kucharski, istnieje możliwość, że polskie czołgi otrzymały lepszą ochronę. - Jest możliwość, że na zdjęciach widzimy tylko kasety Kontakt-1. Swego czasu bowiem ukraińska zbrojeniówka opracowała wersję wkładów pancerza reaktywnego Nóż, które mieszczą się w kasetach Kontaktu-1. Czy są one wydawane i jest ich dość dużo, by dopancerzyć obecnie używane czołgi? Nie wiadomo. Faktem jest, że Nóż, oparty o zupełnie inną zasadę działania niż Kontakt-1, to znaczy o linearne ładunki kumulacyjne tnące pocisk lub strumień kumulacyjny, jest dosyć skuteczny, choć też i ciężki. Jego montaż na T-72M1R o wiele lepiej zabezpieczałby załogi ukraińskie, niż montaż Kontaktu ze starą wkładką.

Liczna artyleria

Bardzo cennym, a według wielu ekspertów najcenniejszym wsparciem, są dostawy nowoczesnej artylerii. Eksperci zauważają, że o ile wcześniej dostawy broni skupiały się na postradzieckich kalibrach 122 mm i 152 mm, tak teraz wysyłane są armaty w kalibrze 155 mm. Jest to związane z tym, że tego kalibru używają wszystkie kraje NATO i łatwiej dostarczać amunicję na front.

Systemy artyleryjskie dostarczono już z co najmniej kilkunastu krajów. Są to holowane armatohaubice M777 z USA, Kanady i Australii, których dotarło na pewno 118 sztuk. Również z holowanych armatohaubic dostarczono włoskiej produkcji armaty FH-70 z Estonii i Włoch, tutaj nieznana jest jednak dokładna liczba. Estonia miała ich 24 na stanie a włoska armia 90. Do rąk ukraińskich miało też trafić pięć portugalskich armatohaubic M114A1.

Kraby na Ukrainie

Najcenniejsze są dostawy samobieżnych armatohaubic, które mają znacznie większą mobilność, co często jest kluczowym aspektem w prowadzeniu działań zbrojnych. Czechy wysłały ponad 20 armatohaubic na trakcji kołowej jeszcze w starym kalibrze 152 mm ShKH vz. 77 DANA, a Słowacja 8 155 mm ShKH Zuzana 2. Również Francja dostarczyła 6 armatohaubic CAESAR i zapowiedziała kolejne dostawy.

Niemcy i Holandia zapowiedziały, że dostarczą 12 jednych z najnowocześniejszych armatohaubic na świecie PzH 2000. Szkolenie żołnierzy ukraińskich na tym sprzęcie już trwa. Również Polska potwierdziła, że wyśle 18 sztuk AHS Krab, w które obecnie jest przezbrajane polskie wojsko. Ostatnie na długiej liście są dostarczone z Norwegii amerykańskiej produkcji armatohaubice 155 mm M109A3GN. Oslo zadeklarowało, że dostarczy ich ponad 20 sztuk.

RadioZET.pl

Wojna w Ukrainie - relacja na żywo

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET