Potężny wybuch w Kijowie. Reporter BBC nagle zniknął z wizji
Rosyjskie rakiety, którymi w poniedziałek rano zaatakowano Kijów, uderzyły w centrum miasta – poinformował mer stolicy Ukrainy Witalij Kliczko. Odgłos eksplozji słyszalny był podczas relacji telewizji BBC. Stacja musiała przerwać wywiad ze swoim reporterem.
W wyniku porannego rosyjskiego ataku rakietowego na Kijów są zabici i ranni – poinformował w poniedziałek portal Suspilne, powołując się na Państwową Służbę ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. O ofiarach śmiertelnych donoszą także użytkownicy serwisu Telegram.
„Kilka wybuchów w dzielnicy szewczenkowskiej – w centrum stolicy. Wszystkie służby udają się na miejsce. Szczegóły później” – napisał mer stolicy Ukrainy Witalij Kliczko na Telegramie. "Independent Kyiv" informuje o co najmniej czterech eksplozjach.
Internauci informują o samochodach płonących na ulicach miasta. Jedna z rakiet spadła w okolicach Uniwersytetu im. Tarasa Szewczenki, przy ruchliwych w poniedziałkowy poranek arteriach w centrum Kijowa. Korespondent PAP po eksplozjach widział w okolicy centrum kłęby czarnego dymu.
Przerwany wywiad BBC podczas ataku w Kijowie
Nad Kijowem unosi się dym, nie kursuje komunikacja miejska, w tym metro. Odgłos eksplozji był słyszalny m.in. w czasie relacji reportera BBC.
Korespondent stacji Hugo Bachega nadawał właśnie na żywo ze stolicy Ukrainy, kiedy doszło do ataku.
Rozległ się duży hałas, a dziennikarz zniknął z wizji. Wywiad przerwano.
NA ŻYWO. WOJNA W UKRAINIE
RadioZET.pl/Twitter/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET