Podtopienia i powodzie w Niemczech. Dwóch strażaków zginęło w akcji
Nawałnice w Nadrenii Północnej-Westfalii, na zachodzie Niemiec. Jak poinformowała w nocy miejscowa policja, dwóch strażaków zmarło w środę wieczorem podczas akcji przeciwpowodziowych. Powodzie doprowadziły w nocy ze środy na czwartek do katastrof budowlanych w miejscowości Schuld w niemieckim kraju związkowym Nadrenia-Palatynat. Sześć domów się zawaliło, a co najmniej 30 osób jest uważanych za zaginione - podało radio Südwestrundfunk (SWR) w czwartek rano.
Nawałnice w Nadrenii Północnej-Westfalii, na zachodzie Niemiec. W wielu częściach tego landu doszło w środę do powodzi po ulewnych deszczach. Powodzie doprowadziły w nocy ze środy na czwartek do katastrof budowlanych w miejscowości Schuld w niemieckim kraju związkowym Nadrenia-Palatynat. Sześć domów się zawaliło, a co najmniej 30 osób jest uważanych za zaginione - podało radio Südwestrundfunk (SWR) w czwartek rano.
Jak poinformowała policja, najpierw w mieście Altena, w czasie akcji ratunkowej, utopił się 46-letni strażak, a dwie godziny później, podczas działań na terenie elektrowni Werdohl-Elverlingsen, zasłabł i zmarł, mimo prób reanimacji, jego 52-letni kolega.
Dwóch strażaków zmarło podczas akcji przeciwpowodziowych w Niemczech
Burze i ulewne deszcze spowodowały podtopienia i powodzie w części południowych i wschodnich Niemiec, a także w Nadrenii Północnej-Westfalii. W mieście Hof w Bawarii ogłoszono stan klęski żywiołowej, a w Saksonii zaginęła jedna osoba porwana przez wezbraną wodę rzeki - informuje w środę telewizja ARD.
W regionie Hof ulewne deszcze spowodowały zalanie ulic i domów. Według niemieckiej służby meteorologicznej w ciągu 12 godzin spadło do 80 litrów deszczu, wystąpiły też burze. Policja i straż pożarna były wzywane ponad 200 razy. Przez całą noc z wtorku na środę wypompowywano wodę z piwnic, usuwano powalone drzewa i przywracano przejezdność dróg.
Rzecznik straży pożarnej wyraził zaskoczenie intensywnością burzy. Ponad 50 jednostek straży pożarnej oraz 140 członków pomocniczych służ technicznych było w ciągłej gotowości do wypompowywania wody z piwnic i dostarczania worków z piaskiem.
W części Badenii-Wirtembergii również wystąpiły silne opady deszczu. W Mannheim i okolicach powalone zostały liczne drzewa, a ulice znalazły się pod wodą. W dzielnicach Mannheim - Lindenhof i Wallstadt - powalone przez wiatr drzewa spadły na zaparkowane samochody i je uszkodziły - podała policja. Nikt nie odniósł obrażeń.
RadioZET.pl/ PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET