Propozycja nowych unijnych sankcji. "De facto łagodzi dotychczasowe restrykcje"

2 min. czytania
04.04.2022 06:48
Obserwuj nas na Google

Pomimo zapowiadanego przez szefową Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen wprowadzenia nowych, bolesnych unijnych sankcji wobec Rosji, propozycja KE zaprezentowana w weekend ambasadorom państw UE jest kosmetyczna i de facto łagodzi dotychczasowe restrykcje – podaje PAP, powołując się na unijne źródła dyplomatyczne w Brukseli.

Ursula von der Leyen
fot. JOHN THYS/AFP/East News

W weekend w Brukseli Komisja Europejska zaprezentowała zarys propozycji nowych sankcji wobec Rosji. Część krajów, w tym Polska, wyraziła jednak duże rozczarowanie nowym projektem, w tym skalą planowanych uchyleń od sankcji oraz propozycjami restrykcji, które określane są jako "kosmetyczne". KE nie zaproponowała przykładowo objęcia sankcjami energetyki, w tym ropy, gazu i węgla, jak również transportu.

Propozycja nowych unijnych sankcji wobec Rosji

– Propozycja zawiera szereg zapisów dotyczących wyłączenia z sankcji niektórych obszarów gospodarczych. Przykładowo Komisja Europejska proponuje wykreślenie z listy sankcyjnych części zamiennych dla luksusowych samochodów. Odstępstwa mają dotyczyć też m.in. produktów luksusowych, współpracy kosmicznej z Rosją czy dostaw paliwa do elektrowni jądrowych. Propozycja zakłada też zwolnienie Serbii, państwa kandydującego do UE, z konieczność przyłączenia się do unijnych sankcji. Na pewno się na to nie zgodzimy – powiedział PAP unijny dyplomata.

Redakcja poleca

Według źródeł PAP część dyplomatów określiła propozycje Komisji jako symboliczne i nieadekwatne do wydarzeń na Ukrainie. – KE proponuje np. wprowadzenie przez UE zakazu eksportu paliwa lotniczego do Rosji, ale przecież Rosja nie importuje paliwa lotniczego z Unii. Komisja proponuje też wykluczenie z przetargów rosyjskich podmiotów, ale z wyjątkiem współpracy w dziedzinie energii nuklearnej i kosmicznej. Proponuje też dodatkowe sankcje zakazujące importu drewna, ryb i produktów morskich, jednak w sytuacji, w której Rosja kontynuuje agresję wobec Ukrainy, a cały czas giną cywile, takie zapisy są znikome – dodaje unijny dyplomata, który zaangażowany był w weekendowe konsultacje.

Część dyplomatów krajów UE, które chcą zaostrzenia sankcji, odpiera argumentację Komisji, że dotychczasowe restrykcje są bardzo skuteczne. – Sankcje wprowadzone dotychczas przez Unię Europejską są po prostu słabe. W Rosji nastąpiła stabilizacja sytuacji gospodarczej, stabilizacja kursu rubla. Moskiewska giełda pracuje i odnotowuje wzrosty. Rosyjski bank centralny luzuje wprowadzone ograniczenia w zewnętrznych transferach finansowych. Gazprom odnotowuje rekordowe zyski ze sprzedaży surowców, otrzymując ponad 900 mln euro dziennie ze sprzedaży – mówi PAP unijny dyplomata.

Ze źródeł PAP wynika, że wśród krajów UE przeciwnikami zaostrzania sankcji są przede wszystkim Niemcy, które przekonują, że zbyt silne restrykcje unijne uderzą w niemiecką gospodarkę. Sceptyczne wobec zaostrzania restrykcji są też m.in. Włochy. Projekt nowych restrykcji ma zostać przedstawiony w tym tygodniu.

NA ŻYWO: WOJNA W UKRAINIE

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET