Rosyjski żołnierz chwali się torturowaniem cywilów. "Mogliśmy go poćwiartować"
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy opublikowała nagranie rozmowy rosyjskiego żołnierza z ojcem. Młodszy z mężczyzn chwali się torturowaniem ludności cywilnej w Ukrainie. - Wzięliśmy dwóch jeńców, [...] jednemu ucho odcięliśmy. [...] To i tak dobrze, że [...] go nie poćwiartowaliśmy - mówi wyraźnie rozbawiony.
Nagrania publikowane niemal każdego dnia przez Służbę Bezpieczeństwa (SBU) będą dowodami przeciwko Rosji w sprawie o popełnienie zbrodni ludobójstwa w trakcie wojny w Ukrainie. Z rozmów rosyjskich żołnierzy z ich bliskimi kreśli się obraz barbarzyńskich praktyk stosowanych na niewinnych i często bezbronnych lub pozbawionych fachowego wsparcia mieszkańcach miast i wsi Ukrainy. Jedną z takich rozmów opublikowano we wtorek w mediach społecznościowych.
Wojskowy stacjonujący w obwodzie charkowskim chwali się ojcu swoimi "dokonaniami" ostatniej doby. - Dzisiaj nieźle popracowaliśmy, wieś otoczyliśmy z trzech stron i nap************. Po prostu rozwalaliśmy domy w p****, strzelaliśmy w domy, samochody z czołgów, BTR-ów [transporterów opancerzonych - przyp. red.]. Wszystko rozp********* – relacjonuje z dumą.
Przechwycone nagranie rozmowy Rosjanina z ojcem
W dalszej części opowiada o torturach oraz o "łasce" udzielonej jednemu z cywilów. - Wzięliśmy dwóch jeńców, zabraliśmy im AK-47 i karabin; jednemu ucho odcięliśmy – mówi. Na pytanie: „po co?”, żołnierz odpowiada, że jeniec „nie chciał mówić”.
- To i tak dobrze, że mu kulki w łeb nie wypuściliśmy albo nie poćwiartowaliśmy BTR-em – wyjaśnia. Jak dodaje, mogliby jeszcze „zrobić z niego durszlaczek”, strzelając w jego ciało "z pełnego magazynku" albo odrąbać palec.
Żołnierz zdradza ponadto, że zastraszona miejscowa ludność nie stawia oporu, dzięki czemu mogą ograbić domy i uzyskać trochę żywności. A jeśli próbuje, to niszczą mu dom i "niech żyje na dworze". Zapytany, czy tak można, odpowiada: „Tak trzeba”.
RadioZET.pl/PAP/SBU
Wojna w Ukrainie - relacja na żywo
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET