Przykuty do łóżka emeryt sam poradził sobie z włamywaczem. Miał przy sobie broń
Przykuty do łóżka emeryt zorientował się, że ktoś włamał się do jego domu w hrabstwie Grayson w Teksasie. Schorowany Amerykanin miał jednak przy sobie broń, dzięki której poradził sobie z napastnikiem, bez udziału policji.
Ta historia to dobry argument dla zwolenników możliwości posiadania broni palnej. — Właściciel domu sam postrzelił włamywacza, a następnie zadzwonił pod 911 — mówi Sarah Bigham z lokalnej policji. Okazało się, że napastnik pracował wcześniej na posesji emeryta, dzięki czemu wiedział, którędy najłatwiej będzie mu się dostać do środka.
Schorowany emeryt postrzelił włamywacza
Staruszek opowiedział o wszystkim lokalnym mediom. — Zauważyłem człowieka. Powiedziałem mu, aby sobie poszedł. Nie posłuchał mnie, więc strzeliłem kilka razy w jego kierunku — czytamy. Napastnik przyjął trzy strzały w brzuch i ranny oddalił się, zanim przyjechali policjanci.
Otrzymanie zezwolenia na broń do ochrony osobistej graniczy z cudem. Łatwiej o łowiecką i sportową [WIDEO]Napastnika odnaleziono w szpitalu
Nie było problemu z jego odnalezieniem, ponieważ w okolicy był tylko jeden szpital, do którego mógł się udać. Policjanci próbują ustalić, czy włamywacz działał w pojedynkę.
Jakubiak: żaden Petru nie będzie decydował, czy mogę mieć broń, czy nie [WIDEO]RadioZET.pl/kxii.com/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET