Putin nie zatrzyma się na Ukrainie. Premier UK wskazał dwa następne kraje
- Jest mało prawdopodobne, by w przypadku zwycięstwa Putin zatrzymał się na Ukrainie. Jego ewentualny sukces może oznaczać reperkusje dla Gruzji i Mołdawii. Będzie to oznaczać początek nowej ery zastraszania w całej Europie Wschodniej, od Bałtyku po Morze Czarne – powiedział premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson.
Wojna w Ukrainie trwa dłużej, niż zakładał Putin. Krytyka państw z całego świata oraz tysiące sankcji gospodarczych nakładanych na agresora nie pomagają mu w wygraniu rozpoczętej przez siebie batalii. Od początku inwazji wojska agresora straciły około 14,4 tys. żołnierzy.
Emerytowany generał sił lądowych USA Paul Eaton uważa, że NATO musi przejść do bardziej aktywnych działań i odwrócić uwagę Rosji od Ukrainy, np. rozmieszczając znaczne oddziały wojsk wokół Kaliningradu. Były dowódca przyznał, że jest zaskoczony brakiem profesjonalizmu armii rosyjskiej podczas starć militarnych.
Boris Johnson o ataku Rosji na Ukrainę: Putin się boi
Brytyjski premier Boris Johnson powiedział w sobotę, że prezydent Rosji Władimir Putin zaatakował Ukrainę nie dlatego, że bał się jej wejścia do NATO, ale dlatego, że obawiał się idącego z Ukrainy przykładu wolności i demokracji, co mogłoby zagrozić jego rządom.
- Z każdym dniem, w którym trwa heroiczny opór Ukrainy, staje się jasne, że Putin popełnił katastrofalny błąd i trzeba zadać sobie pytanie, dlaczego tak czynił. Dlaczego zdecydował się na inwazję na ten całkowicie niewinny kraj? Tak naprawdę nie wierzył, że Ukraina w najbliższym czasie dołączy do NATO i doskonale wiedział, że nie ma planu rozmieszczenia rakiet na ukraińskiej ziemi. Nie wierzył też w te na poły mistyczne bzdury, które snuł pisząc o pochodzeniu narodu rosyjskiego – powiedział premier UK podczas konferencji Partii Konserwatywnej w Blackpool.
Myślę, że Putin bał się Ukrainy, ponieważ mają tam wolną prasę i wolne wybory, a z każdym rokiem, gdy Ukraina zbliżała się - co nie zawsze było łatwe - do wolności, demokracji i wolnego rynku, bał się zaraźliwości przykładu Ukrainy. Bo w putinowskiej Rosji można trafić do więzienia na 15 lat za nazwanie inwazji inwazją, a za sprzeciwienie się Putinowi w wyborach można zostać otrutym lub zastrzelonym
Johnson podkreślił, że jest mało prawdopodobne, by w przypadku zwycięstwa Putin zatrzymał się na Ukrainie, a jego ewentualny sukces może oznaczać reperkusje dla Gruzji i Mołdawii. - Będzie to oznaczać początek nowej ery zastraszania w całej Europie Wschodniej, od Bałtyku po Morze Czarne - powiedział, dodając, że byłoby to zarazem "zielone światło dla autokratów wszędzie".
Premier zaznaczył, że to, co się dzieje w Ukrainie, jest "punktem zwrotnym dla świata". "Jest to moment wyboru. - To wybór między wolnością a uciskiem - powiedział.
RadioZET.pl/PAP/Bartłomiej Niedziński
Wojna w Ukrainie. Najnowsze informacje na żywo
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET