"Putin przygotowuje się do wielkiej ofensywy. Będzie decydująca bitwa"
Putin przekonał się, że nie da się wygrać tej wojny, zająć Kijowa, przeprowadzić denazyfikację i osiągnąć inne cele – ocenił rosyjski dysydent, historyk z Uniwersytetu Opolskiego prof. Nikołaj Iwanow. Jego zdaniem wojska rosyjskie szykują ofensywę w Donbasie.
Władimir Putin przygotowuje się do wielkiej ofensywy. Będzie decydująca bitwa o Donbas – stwierdził w Polskim Radiu 24 prof. Nikołaj Iwanow. – Rosjanie skoncentrują wszystkie wojska na Donbasie i spróbują zająć Mariupol, skończyć z jednostkami ukraińskimi, które tam jeszcze bohatersko walczą i spróbują wejść do Odessy […] i później będziemy mieli taki większy Donbas można powiedzieć. Jak długo to potrwa nie wiadomo, ale mnie się wydaje, że ta wojna raczej jeszcze będzie trwała, nie widzę na horyzoncie jej bliskiego zakończenia – ocenił historyk z Uniwersytetu Opolskiego.
"Putin przyczynił się do ukształtowania narodu ukraińskiego"
Według rosyjskiego dysydenta jedyną pozytywną rzeczą, jakiej dokonał obecnie Putin jest "skończenie kształtowania się narodu ukraińskiego". – Na Ukrainie przed tą wojną mieszkało ok. 10 mln Rosjan, to bardzo dużo. Dzisiaj na Ukrainie nie ma praktycznie ani jednego Rosjanina. Ci wszyscy Rosjanie, którzy od lat mieszkali na Ukrainie czują się Ukraińcami […] Putin przyczynił się do ostatecznego ukształtowania narodu ukraińskiego, teraz wszyscy Ukraińcy pod tymi bombami, pod tą presją wojskową czują się ukraińskimi patriotami i będą bronić swojej ojczyzny – wskazał Iwanow.
Pytany o postawę Aleksandra Łukaszenki ocenił, że przywódca Białorusi jest wobec Putina "na kolanach", "absolutnie niesamodzielny, podporządkowany". – Armia białoruska nie zaangażowała się w ten konflikt, bo udało się Łukaszence w jakiś sposób przekonać Putina, że to nic nie da, że armia białoruska po prostu nie będzie w stanie walczyć. Prawdopodobnie udało się Łukaszence przekonać, że są jednostki, które mogą po prostu przejść na ukraińską stronę. I to jest prawda. Ja bym powiedział, że Białorusini językowo, kulturowo, świadomościowo są o wiele bardziej bliscy Ukraińcom niż Rosjanie – mówił.
– Był taki moment, że wszyscy myśleli, że wojska białoruskie wezmą udział w tej wojnie, ale wydaje mi się, że minął, że Łukaszenka zrozumiał, że wejście do wojny razem z Putinem może wywołać powszechne powstanie na Białorusi i mnie się wydaje, że teraz on już się nie zaangażuje w tę wojnę. Tym bardziej że tak jak powiedziałem wojsko białoruskie jest słabe, nie ma doświadczeń wojennych – ocenił.
Kiedy koniec wojny w Ukrainie?
Na pytanie o możliwy termin zakończenia wojny w Ukrainie wskazał, że są rozmowy w Turcji, obie strony twierdzą, że jest płaszczyzna do porozumienia. – Putin przekonał się, że nie da się wygrać tej wojny, zająć Kijowa, przeprowadzić denazyfikację i osiągnąć inne cele. Zrozumiał, że popełnił pomyłkę, nikt tam na niego nie czeka, żaden Ukrainiec nie wychodzi na ulice z chlebem i solą witając armię rosyjską. Mam nadzieję, że rozsądek po obu stronach przeważy i będzie jakieś porozumienie – podkreślił.
– Myślę, że na takie porozumienie możemy czekać gdzieś za miesiąc, półtora. I bardzo pozytywne jest, że na ten moment świat cywilizowany jest zjednoczony wobec agresji Putina, to bardzo ważne. Myślę, że nikt już nie będzie traktował Putina jak równego z równym, jak człowieka, który demokratyzuje czy modernizuje Rosję. Wszyscy już wiedzą, że dla niego najważniejszą wartością jest odrodzenie imperium – dodał Iwanow.
NA ŻYWO: WOJNA W UKRAINIE
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET